Czas oddać pole "młodym wilczkom"
"Może szansą i nadzieją dla Polski są właśnie oni?" - czytamy w koduj24.pl.
Mija piąty rok, odkąd Polska, pokazała zupełnie inne oblicze. Takie, które dla wielu jest nie do przyjęcia, cofające nas w czasy PRL-u, prowadzące w stronę dyktatury i ostrego autorytaryzmu.
Jednych to cieszy, ale dla takich jak ja, to wielka porażka. Klęska, przekreślenie 26 lat niby wolnych, ale jak się okazuje, pełnych ukrytych demonów niezadowolenia, agresji, nacjonalizmu, roszczeń, zahamowań, złości, niezaspokojonych ambicji i przerośniętych ego.
Wystarczyła chwila, jedno zdarzenie, a ta, wydawałoby się, poukładana Polska, okazała się puszką Pandory, otwartą przez tych, którzy wzięli na siebie, główną rolę kreatorów "prawdziwej" Polski. Obiecują nam inną nową Polskę, wielką, nowoczesną, silną, z którą wszyscy będą się z nami liczyć.
Nie czarujmy się, nie opowiadajmy sobie bajek, że wystarczy siła spontanicznego ruchu, że po co nam lider, czy grupa na przedzie. Obywatele sami się zmobilizują, zorganizują, zaprotestują, pokonają. Naiwny, kto tak myśli.
Zawsze musi być ten team, który przejmie w swoje ręce koordynację działań, zaczaruje swoją charyzmą i osobowością, przyciągnie tłumy, które bez mrugnięcia okiem, za nim ruszą.
Mechanizm wydaje się prosty. Najpierw wzrastające niezadowolenie, potem czas na mówców, którzy z pasją w głosie, przekonają nas do swoich racji i staną na czele protestów.
Więcej - https://koduj24.pl/czas-oddac-pole-mlodym-wilczkom/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Mija piąty rok, odkąd Polska, pokazała zupełnie inne oblicze. Takie, które dla wielu jest nie do przyjęcia, cofające nas w czasy PRL-u, prowadzące w stronę dyktatury i ostrego autorytaryzmu.
Jednych to cieszy, ale dla takich jak ja, to wielka porażka. Klęska, przekreślenie 26 lat niby wolnych, ale jak się okazuje, pełnych ukrytych demonów niezadowolenia, agresji, nacjonalizmu, roszczeń, zahamowań, złości, niezaspokojonych ambicji i przerośniętych ego.
Wystarczyła chwila, jedno zdarzenie, a ta, wydawałoby się, poukładana Polska, okazała się puszką Pandory, otwartą przez tych, którzy wzięli na siebie, główną rolę kreatorów "prawdziwej" Polski. Obiecują nam inną nową Polskę, wielką, nowoczesną, silną, z którą wszyscy będą się z nami liczyć.
Nie czarujmy się, nie opowiadajmy sobie bajek, że wystarczy siła spontanicznego ruchu, że po co nam lider, czy grupa na przedzie. Obywatele sami się zmobilizują, zorganizują, zaprotestują, pokonają. Naiwny, kto tak myśli.
Zawsze musi być ten team, który przejmie w swoje ręce koordynację działań, zaczaruje swoją charyzmą i osobowością, przyciągnie tłumy, które bez mrugnięcia okiem, za nim ruszą.
Mechanizm wydaje się prosty. Najpierw wzrastające niezadowolenie, potem czas na mówców, którzy z pasją w głosie, przekonają nas do swoich racji i staną na czele protestów.
Więcej - https://koduj24.pl/czas-oddac-pole-mlodym-wilczkom/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz