"Borowski wyliczył, ile zajmie komisjom sprawdzenie pakietów wyborczych"
Wyszły senatorowi kosmiczne liczby...
Podczas posiedzenia Senatu, senator Marek Borowski policzył...
Policzył, ile czasu zajmie komisjom, otworzenie i sprawdzenie pakietów wyborczych, które miałyby być użyte w czasie wyborów korespondencyjnych.
- Załóżmy, że 40 procent zagłosuje. To jest 240 tys. kart, co daje 240 tys. minut. Cztery tysiące godzin, pracując po 24 godziny na dobę, to jest 166 dni - obliczył na przykładzie Krakowa.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25922248,m.html#s=BoxMMtImg3
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Podczas posiedzenia Senatu, senator Marek Borowski policzył...
Policzył, ile czasu zajmie komisjom, otworzenie i sprawdzenie pakietów wyborczych, które miałyby być użyte w czasie wyborów korespondencyjnych.
- Załóżmy, że 40 procent zagłosuje. To jest 240 tys. kart, co daje 240 tys. minut. Cztery tysiące godzin, pracując po 24 godziny na dobę, to jest 166 dni - obliczył na przykładzie Krakowa.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25922248,m.html#s=BoxMMtImg3
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz