"Samorządowiec z PiS chce oznaczać domy i wejścia do mieszkań"

"Oznaczać domy osób zakażonych koronawirusem!"

Starosta powiatu wysokomazowieckiego na Podlasiu, Bogdan Zieliński z PiS, zamierza oznaczać domy i wejścia do mieszkań, osób zakażonych koronawirusem.

Chce, aby te oznaczenia były podobne do stosowanych w gospodarstwach, w których wystąpił… afrykański pomór świń (ASF).

Według „Gazety Wyborczej”, Bogdan Zieliński już podaje w mediach społecznościowych, gdzie mieszkają zarażeni koronawirusem, w powiecie wysokomazowieckim. Twierdzi, że robi to jako osoba „prywatna”.

Takich danych nie upubliczniają ani Ministerstwo Zdrowia, ani służby wojewody podlaskiego, ale Zieliński nie widzi niczego złego w ich podawaniu. 

– Jestem człowiekiem otwartym z natury, więc stąd taka filozofia, związana z podejściem do tego typu pandemii, którą mamy właśnie w tej chwili. To nie stygmatyzowanie, ale środki zapobiegawcze, żeby chronić innych” – powiedział w Radiu Białystok.

O „genialnym” pomyśle oznaczania domów lub wejść do mieszkań, osób zarażonych koronawiruem, został poinformowany pisowski wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski. Na razie sprawy nie skomentował.

– A może jeszcze opaski na rękawie? Mamy to już przećwiczone? – Ludzki pan, mógł od razu kazać ukamienować; – Na terenach rządzonych przez PiS, mają tradycje spędzania niewłaściwych obywateli do stodół i ich podpalania – komentowali oburzeni internauci.

Źródło: wyborcza.pl
Komentarze
Zwinka
I znów gęba jak spod pisowskiej sztancy. To jest naprawdę, jakiś odmienny gatunek homo, ledwo sapiens…

Jantar. A w następnej kolejności, kto do oznaczania? Homoseksualiści? Ateiści? Wyznawcy innych religii? Ludzie o innej narodowości i pochodzeniu etnicznym? Oznaczanie domów i mieszkań, żeby łatwiej było znaleźć ofiary do napaści chłopcom-narodowcom?

Jeszcze może opaski na rękach z wyszczególnionymi danymi światopoglądu, religii, poglądów politycznych? Jak prawdziwi Polacy napadną to policja od razu będzie wiedziała, że to ten z opaską jest winny, a oni „tylko się bronili”, chociaż było kilku dryblasów na jednego chuderlaka.

To było. Lata 30-e pod rządami Hitlera w Niemczech. I getta dla wszelkich innych, których Hitler piętnował, jako „nie Aryjczyków, wrogów narodu niemieckiego”. Gdy słyszę Kaczyńskiego określającego Polaków

Czytaj więcej>>>

Zbyszek. Jest to jakaś koncepcja. Ale nie precyzyjne to jest. Wyjdzie taki z domu, wmiesza się w tłom pod schodami i co? Może, Panie radny, żółte gwiazdy na ubrania?

obiektywny. W projektach i realizacjach pisuaru trudno nie znaleźć analogii do tego, co działo się przed wojną, za naszą zachodnią granicą.

Obserwator. To ja w zamian, proponuje wszystkich członków pisu, znakować piętnem na czole, aby byli z daleka widoczni!

Maciek123454321. NaPISiajmy na nich. Będzie fajnie.

RCode. Proponuję oznaczyć wszystkie domy i mieszkania, w których mieszkają członkowie partii prezesa PIS, solidarnej polski i porozumienia.

Pisałem o tym wyżej, to litery K+M+B. Każdy pisowiec jest katolem, a katol pisowcem, choć do PiSu może nie należeć.

Tak i to jest lepsze…. bo każdy kogos takiego przecież zna….. będzie łatwiej!!!

W przedwojennym Gdańsku, pewien restaurator wywiesił przed knajpą szyld – „Für Hunde und Polen Zutritt verboten”.

W czasie okupacji hitlerowskiej, na bramach prowadzących do warszawskiego getta, umieszczono tablice „Achtung – Seuchengefahr!” Nie będę tłumaczył, zainteresowanych odsyłam do słownika. Rzygać mi się chce na widok pisiora.

Otwarty człowiek? Jak na razie to otwarły mu się zwieracze i leci z niego g…

PiSowski HITLEROWIEC! Ale bardzo dobrze w tym siedlisku PiSofaszystów niech sie wytna na wzajem!

Ciekawe, jak jego prezes zachoruje, czy poleci do niego z pędzlem i farbą, chyba by zarobił, tzw. szpica.

Powiedzcie Państwo, że to sen wariata. Wprost trudno uwierzyć, że tu i teraz dzieją się takie rzeczy!

haloo…, witamy w wyobraźni, prezesa uzurpatora, i jego zwolenników, wyznawców.

Zielinski……..jeśli jesteś otwarty to się poprostu zamknij!!!

Przed wojną to było normalne, że tak oznaczano domy i nikogo to nie oburzało, jeśli miało pomóc. Napis brzmiał „Choroba zakaźna – wejście wzbronione.” Był umieszczany w sposób trwały. I nikt nie sarkał, ludzie rozumieli, że to dla ich dobra. Niezależnie od opcji, która rządziła w gminie, czy mieście.

SOKzBURAKA - Naród, który się oburza, ma prawo do nadziei, ale biada temu, który gnije w milczeniu - Cyprian Kamil Norwid.

Źródło: koduj24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA