"Krótka historia ciężkiej choroby (1)"
"Myśląc Polska" - a w domyśle: władza".
Rządowe media codziennie pokazują rozmaite słupki, z których wynika...
Z których wynika, że jesteśmy znowu zieloną wyspą, na której skośnooki wirus, złamie sobie trzonowe wypustki.
Jeszcze na początku 2020 roku miała się świetnie. Od czasu, gdy odbudowano Ją z całkowitej ruiny, pięknie nam się rozwinęła, zyskując siłę, zdrowie i odporność na obce miazmaty oraz na krytykę rodzimych zazdrośników i niedowiarków.
Dzięki prezesowi Kaczyńskiemu, wstała nareszcie z obolałych kolan, po latach zniewolenia przez Unię i postkomunę.
Dzięki Beacie Szydło przestała być "krajem magazynów i montowni". Dzięki premierowi Morawieckiemu "wyszła z pułapki średniego rozwoju". Dzięki ministrowi Macierewiczowi wzmocniła swe siły obronne, uzbrajając się po zęby, w patriotyczną narrację o żołnierzach niezłomnych i w niepodległe ławeczki.
Dzięki prezydentowi Dudzie patronat nad Nią – wreszcie zasobną i szczęśliwą – objął dyrektor Rydzyk, w asyście Maryi zawsze Dziewicy. I było pięknie – tak pięknie, jak nigdy dotąd w historii, nie bywało. Aż tu nagle – pierdut! Przyszedł koronawirus i powiedział: – SPRAWDZAM.
Władza się nie ulękła. O, nie! Na początku epidemii, premier trzy po trzy razy dziennie informował Polaków, że epidemia jest pod pełną kontrolą. Prezydent gospodarskim okiem doglądał sytuacji w terenie, nie szczędząc nikomu swych mądrych rad.
Prezes Glapiński zapewniał, że w razie czego, w jego NBP, rząd ma do dyspozycji "nieprzebrane ilości gotówki". A w pogotowiu czekają wagony złota zwiezione z rezerwy w Londynie.
W parlamencie większość uznała, że służba zdrowia ma się znakomicie i nie potrzebuje 2 miliardów, dzięki czemu można je przekazać, misjonarzom z rządowej telewizji, na realizację nakazanej misji.
Etatowi ekonomiści zarzekali się, że mimo epidemii, uda się bez problemu utrzymać dwuprocentowy wzrost PKB. Mobilizacja w kraju zrobiła się taka, że sam Pan Prezes, ocknął się z drzemki.
Więcej - https://koduj24.pl/krotka-historia-choroby-1/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Rządowe media codziennie pokazują rozmaite słupki, z których wynika...
Z których wynika, że jesteśmy znowu zieloną wyspą, na której skośnooki wirus, złamie sobie trzonowe wypustki.
Jeszcze na początku 2020 roku miała się świetnie. Od czasu, gdy odbudowano Ją z całkowitej ruiny, pięknie nam się rozwinęła, zyskując siłę, zdrowie i odporność na obce miazmaty oraz na krytykę rodzimych zazdrośników i niedowiarków.
Dzięki prezesowi Kaczyńskiemu, wstała nareszcie z obolałych kolan, po latach zniewolenia przez Unię i postkomunę.
Dzięki Beacie Szydło przestała być "krajem magazynów i montowni". Dzięki premierowi Morawieckiemu "wyszła z pułapki średniego rozwoju". Dzięki ministrowi Macierewiczowi wzmocniła swe siły obronne, uzbrajając się po zęby, w patriotyczną narrację o żołnierzach niezłomnych i w niepodległe ławeczki.
Dzięki prezydentowi Dudzie patronat nad Nią – wreszcie zasobną i szczęśliwą – objął dyrektor Rydzyk, w asyście Maryi zawsze Dziewicy. I było pięknie – tak pięknie, jak nigdy dotąd w historii, nie bywało. Aż tu nagle – pierdut! Przyszedł koronawirus i powiedział: – SPRAWDZAM.
Władza się nie ulękła. O, nie! Na początku epidemii, premier trzy po trzy razy dziennie informował Polaków, że epidemia jest pod pełną kontrolą. Prezydent gospodarskim okiem doglądał sytuacji w terenie, nie szczędząc nikomu swych mądrych rad.
Prezes Glapiński zapewniał, że w razie czego, w jego NBP, rząd ma do dyspozycji "nieprzebrane ilości gotówki". A w pogotowiu czekają wagony złota zwiezione z rezerwy w Londynie.
W parlamencie większość uznała, że służba zdrowia ma się znakomicie i nie potrzebuje 2 miliardów, dzięki czemu można je przekazać, misjonarzom z rządowej telewizji, na realizację nakazanej misji.
Etatowi ekonomiści zarzekali się, że mimo epidemii, uda się bez problemu utrzymać dwuprocentowy wzrost PKB. Mobilizacja w kraju zrobiła się taka, że sam Pan Prezes, ocknął się z drzemki.
Więcej - https://koduj24.pl/krotka-historia-choroby-1/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz