"XXI Warszawska Manifa"
Około godz. 15, ze stołecznego placu Defilad, wyruszyła XXI Warszawska Manifa.
W 2020 roku, marsz odbywa się pod hasłem "Feminizm dla Klimatu, Klimat na Antykapitalizm", a jego organizatorem jest Porozumienie Kobiet 8 Marca.
Na transparentach, które miały uczestniczki i uczestnicy, widać było hasła takie jak: "Wolność, równość, aborcja na żądanie", "Kwiaty - łąkom, prawa - kobietom", "Seks - tak, seksizm - nie".
Hasła były też takie: "Równość istot, a nie rynków", "Wagina świat zaczyna", "Szanuj!", "Edukacja w szkołach, religia w kościołach" czy "Wasze - kaplice, nasze - macice".
W zgromadzeniu udział wzięły m.in. posłanki Lewicy - Joanna Senyszyn i Anna-Maria Żukowska.
Hasło tegorocznego marszu "Feminizm dla Klimatu, Klimat na Antykapitalizm", ma zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne. "Chcemy zwrócić szczególną uwagę na katastrofę klimatyczną, która dzieje się tu i teraz, dotyczy każdej i każdego z nas.
Chcemy stanąć ramię w ramię z aktywistkami i aktywistami klimatycznymi, prozwierzęcymi, chcemy pokazać, że klimat jest również naszą sprawą – sprawą feministyczną" - uważają organizatorki marszu.
"Chcemy pokazać, że system kapitalistyczny niszczy tę planetę, korporacje zawłaszczają dobra wspólne, jednocześnie prowadzą narrację, która spycha odpowiedzialność na jednostki.
A władze państw, pod wpływem właścicieli i prezesów tych korporacji, nie podejmują zmian systemowych, które są główną drogą, na ratunek dla naszego gatunku" - przypominają.
Manifa na Śląsku: "Wierzymy kobietom"
Manify przeszły przez miasta w całej Polsce. Z hasłami poszanowania między innymi klimatu i praw mniejszości - manifestantki i manifestanci - wyszli na ulice: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Lublina, Bydgoszczy, Katowic, Kielc, Łodzi, Opola, Rzeszowa, Torunia i Trójmiasta.
Pod hasłem "Wierzymy kobietom!" - w Katowicach odbyła się XII Śląska Manifa.
Uczestnicy zgromadzenia mieli ze sobą tabliczki z napisami: "Stop przemocy!", "Siostry idziemy po władzę!" "Śląsk potrzebuje feminizmu".
Przewodnicząca Śląskiej Manify Agata Otrębska odczytała manifest tego zgromadzenia: "Bycie kobietą w Polsce to prawdziwy survival. To nasz ból i nasze choroby traktuje się jak wymysł – nawet w placówkach służby zdrowia".
"To nam wymachuje się przed nosem klauzulą sumienia, ogranicza dostęp do antykoncepcji i opieki ginekologicznej. To nam nakazuje się być w ciąży i odmawia badań diagnozujących wady płodu. To my musimy walczyć o godny i bezpieczny poród".
"To naszymi lekarzami stają się powoli księża i biskupi. To wobec nas zawiesza się prawa człowieka. Koniec z tym! Nie pozwolimy nikomu decydować za nas o naszym ciele" – powiedziała.
"Chcemy lekarzy, nie misjonarzy", "Moje ciało moja sprawa!", "Dwa etaty pół wypłaty nie załatwią tego kwiaty" – skandowały uczestniczki Śląskiej Manify.
Przedstawicielka Stowarzyszenia Klucz – Stop Społecznym Wykluczeniom - Izabela Krzyczkowska w swoim wystąpieniu, zwróciła uwagę na problem z dostępem nastolatek do opieki ginekologicznej, w ramach NFZ.
"Lekarze nie chcą przyjmować nastolatek, nawet z bólem. Argumentują, że nie znają się na ginekologii dziecięcej. NFZ twierdzi, że powinni przyjmować również nastolatki. Poradni ginekologii dziecięcej jest w województwie zaledwie kilka, a terminy - odległe" – powiedziała.
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25769349,xxi-warszawska-manifa-pod-haslem-feminizm-dla-klimatu-klimat.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
W 2020 roku, marsz odbywa się pod hasłem "Feminizm dla Klimatu, Klimat na Antykapitalizm", a jego organizatorem jest Porozumienie Kobiet 8 Marca.
Na transparentach, które miały uczestniczki i uczestnicy, widać było hasła takie jak: "Wolność, równość, aborcja na żądanie", "Kwiaty - łąkom, prawa - kobietom", "Seks - tak, seksizm - nie".
Hasła były też takie: "Równość istot, a nie rynków", "Wagina świat zaczyna", "Szanuj!", "Edukacja w szkołach, religia w kościołach" czy "Wasze - kaplice, nasze - macice".
W zgromadzeniu udział wzięły m.in. posłanki Lewicy - Joanna Senyszyn i Anna-Maria Żukowska.
Hasło tegorocznego marszu "Feminizm dla Klimatu, Klimat na Antykapitalizm", ma zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne. "Chcemy zwrócić szczególną uwagę na katastrofę klimatyczną, która dzieje się tu i teraz, dotyczy każdej i każdego z nas.
Chcemy stanąć ramię w ramię z aktywistkami i aktywistami klimatycznymi, prozwierzęcymi, chcemy pokazać, że klimat jest również naszą sprawą – sprawą feministyczną" - uważają organizatorki marszu.
"Chcemy pokazać, że system kapitalistyczny niszczy tę planetę, korporacje zawłaszczają dobra wspólne, jednocześnie prowadzą narrację, która spycha odpowiedzialność na jednostki.
A władze państw, pod wpływem właścicieli i prezesów tych korporacji, nie podejmują zmian systemowych, które są główną drogą, na ratunek dla naszego gatunku" - przypominają.
Manifa na Śląsku: "Wierzymy kobietom"
Manify przeszły przez miasta w całej Polsce. Z hasłami poszanowania między innymi klimatu i praw mniejszości - manifestantki i manifestanci - wyszli na ulice: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Lublina, Bydgoszczy, Katowic, Kielc, Łodzi, Opola, Rzeszowa, Torunia i Trójmiasta.
Pod hasłem "Wierzymy kobietom!" - w Katowicach odbyła się XII Śląska Manifa.
Uczestnicy zgromadzenia mieli ze sobą tabliczki z napisami: "Stop przemocy!", "Siostry idziemy po władzę!" "Śląsk potrzebuje feminizmu".
Przewodnicząca Śląskiej Manify Agata Otrębska odczytała manifest tego zgromadzenia: "Bycie kobietą w Polsce to prawdziwy survival. To nasz ból i nasze choroby traktuje się jak wymysł – nawet w placówkach służby zdrowia".
"To nam wymachuje się przed nosem klauzulą sumienia, ogranicza dostęp do antykoncepcji i opieki ginekologicznej. To nam nakazuje się być w ciąży i odmawia badań diagnozujących wady płodu. To my musimy walczyć o godny i bezpieczny poród".
"To naszymi lekarzami stają się powoli księża i biskupi. To wobec nas zawiesza się prawa człowieka. Koniec z tym! Nie pozwolimy nikomu decydować za nas o naszym ciele" – powiedziała.
"Chcemy lekarzy, nie misjonarzy", "Moje ciało moja sprawa!", "Dwa etaty pół wypłaty nie załatwią tego kwiaty" – skandowały uczestniczki Śląskiej Manify.
Przedstawicielka Stowarzyszenia Klucz – Stop Społecznym Wykluczeniom - Izabela Krzyczkowska w swoim wystąpieniu, zwróciła uwagę na problem z dostępem nastolatek do opieki ginekologicznej, w ramach NFZ.
"Lekarze nie chcą przyjmować nastolatek, nawet z bólem. Argumentują, że nie znają się na ginekologii dziecięcej. NFZ twierdzi, że powinni przyjmować również nastolatki. Poradni ginekologii dziecięcej jest w województwie zaledwie kilka, a terminy - odległe" – powiedziała.
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25769349,xxi-warszawska-manifa-pod-haslem-feminizm-dla-klimatu-klimat.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz