"Strajk ostrzegawczy w kopalniach PGG"

Andrzej Duda rozpoczyna kampanię wyborczą w klimacie strajków.

Gdy pięć lat temu startował do fotela prezydenta, jeździł po kraju i krzyczał, że nie pozwoli zamykać kopalń.

Teraz już o tym nie wspomni, bo górnictwo węgla kamiennego w Polsce, to temat wyjątkowo wstydliwy.

Władze walczą z UE, o utrzymanie jak najdłużej w gospodarce, energii węglowej, a tu trzeba płacić coraz wyższe kary, za zatruwanie powietrza CO2. I górnicy żądają coraz większych pensji. Nie obędzie się bez zamykania kopalń...

W kopalniach Polskiej Grupy Górniczej (PGG) w poniedziałek rano (17 lutego 2020) rozpoczął się strajk ostrzegawczy - potwierdzili przedstawiciele związkowego sztabu protestacyjno-strajkowego, który zorganizował akcję. Górnicy mają rozpocząć pracę z dwugodzinnym opóźnieniem.

Zgodnie z deklaracjami związkowców, strajk zorganizowano we wszystkich kopalniach spółki.

Przedstawiciele PGG nie podali, jaki jest zasięg i skala akcji. W poniedziałkowym stanowisku, spółka wyraziła nadzieję, że "akcja strajkowa będzie prowadzona odpowiedzialnie".

Związkowcy deklarują, że nie będą utrudniać pracy tym, którzy nie chcą brać udziału w strajku.

"Dotychczas w sporze płacowym, strona społeczna dbała o zakład pracy, rozumiała, że jest to funkcjonalny organizm, który przynosi dochody, a podejście związkowców w tym zakresie, było racjonalne" - wskazał zarząd spółki. Tylko skąd wziąć... na wzrost płac?

Górnicy spółki domagają się zaledwie 12-proc. podwyżki wynagrodzeń.

Więcej - https://fakty.interia.pl/polska/news-dwugodzinny-strajk-ostrzegawczy-w-kopalniach-polskiej-grupy-

Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA