"Bydgoska kuria biskupia broni się przed powiązaniami z aferą pedofilską"
Wykorzystany seksualnie ministrant, jego adwokat, politycy i sąd pierwszej instancji są zdania, że bydgoska kuria ma związek z aferą pedofilską księdza Pawła K.
Kuria wydała komunikat, w którym istnieniu tego związku zaprzecza i przerzuca winę, na Archidiecezję Wrocławską.
Bydgoszcz: kuria broni się przed powiązaniami z aferą pedofilską
Biskup Jan Tyrawa
Sąd stwierdził, że kurie z Bydgoszczy i Wrocławia mają zapłacić 300 tys. złotych, ofierze księdza pedofila.
Kapłan trafił przypadkiem do Bydgoszczy, kilkanaście lat temu, gdy wyszły na jaw jego skłonności pedofilskie. W mieście nad Brdą prowadził zajęcia z dziećmi.
Bydgoska kuria, w komunikacie broni się, że popełnił przestępstwa pedofilskie, gdy już wrócił na Dolny Śląsk.
W piątek 10 lutego 2020, w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, zapadł nieprawomocny wyrok w procesie cywilnym, w którym ofiara seksualna księdza Pawła K., żądała zadośćuczynienia od Kościoła.
Sąd uznał, że kurie wrocławska i bydgoska powinny solidarnie zapłacić 300 tys. zł za to, że Paweł K. wykorzystywał ministranta. Przedstawiciele obu kurii rozważają teraz, czy wnosić apelacje.
- Wygraliśmy ten proces z przeciwnikiem, o którym można powiedzieć dosłownie i w przenośni, że jest państwem w państwie.
Z jednej, że mieliśmy do czynienia z instytucją kościelną, zasłaniającą się swoimi wewnętrznymi przepisami, przepisami państwa watykańskiego, ale z drugiej strony, z instytucją kościelną funkcjonująca w polskich realiach, w których księża podlegają polskiemu prawu - komentował pełnomocnik ministranta (dziś dorosłego studenta), adwokat Janusz Mazur.
Więcej - https://wiadomosci.onet.pl/kraj/bydgoszcz-kuria-broni-sie-przed-powiazaniami-z-afera-pedofilska/29wp2je
Źródło: wiadomosci.onet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Kuria wydała komunikat, w którym istnieniu tego związku zaprzecza i przerzuca winę, na Archidiecezję Wrocławską.
Bydgoszcz: kuria broni się przed powiązaniami z aferą pedofilską
Biskup Jan Tyrawa
Sąd stwierdził, że kurie z Bydgoszczy i Wrocławia mają zapłacić 300 tys. złotych, ofierze księdza pedofila.
Kapłan trafił przypadkiem do Bydgoszczy, kilkanaście lat temu, gdy wyszły na jaw jego skłonności pedofilskie. W mieście nad Brdą prowadził zajęcia z dziećmi.
Bydgoska kuria, w komunikacie broni się, że popełnił przestępstwa pedofilskie, gdy już wrócił na Dolny Śląsk.
W piątek 10 lutego 2020, w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, zapadł nieprawomocny wyrok w procesie cywilnym, w którym ofiara seksualna księdza Pawła K., żądała zadośćuczynienia od Kościoła.
Sąd uznał, że kurie wrocławska i bydgoska powinny solidarnie zapłacić 300 tys. zł za to, że Paweł K. wykorzystywał ministranta. Przedstawiciele obu kurii rozważają teraz, czy wnosić apelacje.
- Wygraliśmy ten proces z przeciwnikiem, o którym można powiedzieć dosłownie i w przenośni, że jest państwem w państwie.
Z jednej, że mieliśmy do czynienia z instytucją kościelną, zasłaniającą się swoimi wewnętrznymi przepisami, przepisami państwa watykańskiego, ale z drugiej strony, z instytucją kościelną funkcjonująca w polskich realiach, w których księża podlegają polskiemu prawu - komentował pełnomocnik ministranta (dziś dorosłego studenta), adwokat Janusz Mazur.
Więcej - https://wiadomosci.onet.pl/kraj/bydgoszcz-kuria-broni-sie-przed-powiazaniami-z-afera-pedofilska/29wp2je
Źródło: wiadomosci.onet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz