"Burze bez opadów i ogniste tornada"
Pożary tworzą w Australii nowy mikroklimat.
A ogólnie w świecie zmienia się całkowicie klimat.
Przychodzą suche i gorące lata na północy globu, nikną wiosny i zimy, tylko naszym rządzącym wydaje się, że bezkarnie mogą "grzać" Polskę, węglem kamiennym z Rosji.
Wysokie temperatury w Australii, jakie wyzwoliły pożary szalejące na południe od Sydney, przyczyniły się do powstania obszarów, gdzie panuje swoisty mikroklimat, charakteryzujacy się burzami bez opadów i ogniowymi tornadami - ostrzega straż pożarna Nowej Południowej Walii.
"Sucha burza z piorunami, jaka przechodzi przez obszar, na styku regionów Currowan i Nowra na południe od Sydney, stwarza swoiste warunki pogodowe, które stanowią ogromne zagrożenie" - zaznaczyła w komunikacie wydanym wczoraj, ochotnicza straż pożarna, dla obszarów wiejskich Nowej Południowej Walii.
Nad wschodnią Australią unoszą się obecnie chmury typu flammagenitus, powstałe w wyniku silnego ogrzania wilgotnego powietrza, przez spalanie przy powierzchni ziemi, wyglądem najczęściej przypominające chmury, tworzące się w sposób naturalny, np. w wyniku wybuchu wulkanu.
Do uformowania się chmury flammagenitus konieczne jest, by powietrze zostało ogrzane do takiego stopnia, że tworzy silny prąd konwekcyjny, wynoszący wilgoć i cząsteczki pyłu, powyżej poziomu kondensacji.
W wyższych partiach atmosfery dochodzi przy tym do gwałtownego schłodzenia cząsteczek powietrza, a na styku gorących i zlodowaciałych warstw, dochodzi do gwałtownych wyładowań.
Konsekwencje tego rodzaju burz są trudne do przewidzenia - w warunkach trwających od tygodni pożarów - podkreślają eksperci z Australijskiego Biura Meteorologicznego.
Więcej - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103086,25566089,burze-bez-opadow-ogniste-tornada-pozary-tworza-w-australii.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
A ogólnie w świecie zmienia się całkowicie klimat.
Przychodzą suche i gorące lata na północy globu, nikną wiosny i zimy, tylko naszym rządzącym wydaje się, że bezkarnie mogą "grzać" Polskę, węglem kamiennym z Rosji.
Wysokie temperatury w Australii, jakie wyzwoliły pożary szalejące na południe od Sydney, przyczyniły się do powstania obszarów, gdzie panuje swoisty mikroklimat, charakteryzujacy się burzami bez opadów i ogniowymi tornadami - ostrzega straż pożarna Nowej Południowej Walii.
"Sucha burza z piorunami, jaka przechodzi przez obszar, na styku regionów Currowan i Nowra na południe od Sydney, stwarza swoiste warunki pogodowe, które stanowią ogromne zagrożenie" - zaznaczyła w komunikacie wydanym wczoraj, ochotnicza straż pożarna, dla obszarów wiejskich Nowej Południowej Walii.
Nad wschodnią Australią unoszą się obecnie chmury typu flammagenitus, powstałe w wyniku silnego ogrzania wilgotnego powietrza, przez spalanie przy powierzchni ziemi, wyglądem najczęściej przypominające chmury, tworzące się w sposób naturalny, np. w wyniku wybuchu wulkanu.
Do uformowania się chmury flammagenitus konieczne jest, by powietrze zostało ogrzane do takiego stopnia, że tworzy silny prąd konwekcyjny, wynoszący wilgoć i cząsteczki pyłu, powyżej poziomu kondensacji.
W wyższych partiach atmosfery dochodzi przy tym do gwałtownego schłodzenia cząsteczek powietrza, a na styku gorących i zlodowaciałych warstw, dochodzi do gwałtownych wyładowań.
Konsekwencje tego rodzaju burz są trudne do przewidzenia - w warunkach trwających od tygodni pożarów - podkreślają eksperci z Australijskiego Biura Meteorologicznego.
Więcej - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103086,25566089,burze-bez-opadow-ogniste-tornada-pozary-tworza-w-australii.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz