"Warmińsko-mazurskie: Przebrani terroryści zaatakowali szkołę"
W szkole wybuchła panika wśród uczniów, po symulowanym ataku terrorystów.
Panika wśród uczniów, po symulowanym ataku terrorystów, na szkołę w mieście Barczewo, koło Olsztyna (woj. warmińsko-mazurskie).
O planowanej akcji, szkoła nie poinformowała dzieci, ani rodziców, a nawet niektórych nauczycieli. Dyrektorka szkoły została już odwołana.
Miłośnicy militariów, w przebraniu terrorystów, zaatakowali szkołę, na prośbę dyrektorki.
Do Szkoły Podstawowej nr 3 w Barczewie (woj. warmińsko-mazurskie) wtargnęła zamaskowana grupa mężczyzn. Ubrani w moro, na głowach kominiarki, byli uzbrojeni w pistolety, w budynku używali materiałów wybuchowych.
Wszystko wyglądało - jak prawdziwy atak terrorystów - czytamy w lokalnym wydaniu "Gazety Wyborczej".
Jak się okazało, szkołę zaatakowali - na prośbę dyrekcji - miłośnicy militariów w przebraniu terrorystów. Dzieci były przerażone. Jeden z uczniów - ratując się - wyskoczył przez okno. Są dzieci, które do dziś nie mogą spać w nocy.
Jak twierdzą rodzice, informacja o planowanej symulacji, nie dotarła do wszystkich uczniów i dzieci nie były przygotowane na inscenizację. O całej akcji mieli nie wiedzieć także niektórzy nauczyciele.
Dzieci opowiedziały o zajściu swoim rodzicom. Ci, zaniepokojeni, zgłosili sprawę radnym Urzędu Miasta i Gminy Barczewo. Władze odwołały ze stanowiska dyrektorkę szkoły.
Burmistrz Barczewa uznał, że "naraziła dzieci na niepotrzebny stres i spowodowała zagrożenie zdrowia i życia uczniów oraz zabrała im poczucie bezpieczeństwa".
Według informacji TVN24, o symulowanej akcji w szkole, nie wiedziały również służby.
Więcej - https://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-warminsko-mazurskie-przebrani-terrorysci-zaatakowali-szkole,nId,3370181#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Panika wśród uczniów, po symulowanym ataku terrorystów, na szkołę w mieście Barczewo, koło Olsztyna (woj. warmińsko-mazurskie).
O planowanej akcji, szkoła nie poinformowała dzieci, ani rodziców, a nawet niektórych nauczycieli. Dyrektorka szkoły została już odwołana.
Miłośnicy militariów, w przebraniu terrorystów, zaatakowali szkołę, na prośbę dyrektorki.
Do Szkoły Podstawowej nr 3 w Barczewie (woj. warmińsko-mazurskie) wtargnęła zamaskowana grupa mężczyzn. Ubrani w moro, na głowach kominiarki, byli uzbrojeni w pistolety, w budynku używali materiałów wybuchowych.
Wszystko wyglądało - jak prawdziwy atak terrorystów - czytamy w lokalnym wydaniu "Gazety Wyborczej".
Jak się okazało, szkołę zaatakowali - na prośbę dyrekcji - miłośnicy militariów w przebraniu terrorystów. Dzieci były przerażone. Jeden z uczniów - ratując się - wyskoczył przez okno. Są dzieci, które do dziś nie mogą spać w nocy.
Jak twierdzą rodzice, informacja o planowanej symulacji, nie dotarła do wszystkich uczniów i dzieci nie były przygotowane na inscenizację. O całej akcji mieli nie wiedzieć także niektórzy nauczyciele.
Dzieci opowiedziały o zajściu swoim rodzicom. Ci, zaniepokojeni, zgłosili sprawę radnym Urzędu Miasta i Gminy Barczewo. Władze odwołały ze stanowiska dyrektorkę szkoły.
Burmistrz Barczewa uznał, że "naraziła dzieci na niepotrzebny stres i spowodowała zagrożenie zdrowia i życia uczniów oraz zabrała im poczucie bezpieczeństwa".
Według informacji TVN24, o symulowanej akcji w szkole, nie wiedziały również służby.
Więcej - https://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-warminsko-mazurskie-przebrani-terrorysci-zaatakowali-szkole,nId,3370181#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz