"Nawet 20 tys. zł miesięcznie dla prezesa spółdzielni"
Władze spółdzielni mieszkaniowych zarabiają krocie - czytamy w money.pl.
W Polsce jest 3,5 tys. spółdzielni mieszkaniowych. Na czele każdej stoi prezes.
Pensje niektórych z nich przekraczają nawet 20 tys. zł miesięcznie – sprawdził "Fakt".
Aż 2,2 mln mieszkań w Polsce to lokale spółdzielcze, to najwięcej w Europie – pisze "Fakt". Dziennik sprawdził, ile zarabiają niektórzy ich prezesi w Polsce.
W kraju mamy aż 3,5 tysiąca prezesów współdzieli. Choć ich zarobki są jawne, to by poznać ich dochody, trzeba być członkiem spółdzielni i złożyć w niej sprawie wniosek.
Zobacz: Użytkowanie wieczyste nie zniknęło. Spółdzielnie nadal muszą płacić
Sprawa jest prostsza, gdy jej szef jest jednocześnie radnym, i ma obowiązek złożyć oświadczenie majątkowe. To właśnie do tego dokumentu sięgnęli dziennikarze "Faktu". Co znaleźli?
Z oświadczenia majątkowego prezesa Spółdzielni im. Obrońców Pokoju w Gliwicach, Krzysztofa Kleczka, można wyczytać, że jego pensja wynosi 11,75 tys. zł brutto miesięcznie.
To wcale nie górna półka. Więcej zarabia prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Sokółce, Jerzy Saciłowski, który inkasuje 12 tys. zł.
Prezesi opanowali do perfekcji sposoby, jak ukryć swoje zarobki. A niektórzy zarabiają więcej niż prezydent.
Kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tyle zarabiają miesięcznie prezesi największych spółdzielni mieszkaniowych. Rekordziści mają po 70 tys.
To więcej, niż prezydent i premier Polski, razem wzięci. Więcej, niż prezydenci miast, w których spółdzielnie działają. I mniej więcej tyle, ile menedżerowie największych spółek kapitałowych (dziennik.pl).
Krezusami wśród spółdzielców nazywać się mogą: prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - Jan Szynalski - z pensją 20,88 tys. zł, czy prezes Spółdzielni Nasza Praca w Częstochowie - Ryszard Szczuka, który zarabia 21,46 tys. zł miesięcznie.
Zarobki prezesów spółdzielni mieszkaniowych mają ścisły związek z rolą, znaczeniem i autorytetem rady nadzorczej. To ona zatwierdza wysokość uposażenia prezesów.
Źródło: money.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
W Polsce jest 3,5 tys. spółdzielni mieszkaniowych. Na czele każdej stoi prezes.
Pensje niektórych z nich przekraczają nawet 20 tys. zł miesięcznie – sprawdził "Fakt".
Aż 2,2 mln mieszkań w Polsce to lokale spółdzielcze, to najwięcej w Europie – pisze "Fakt". Dziennik sprawdził, ile zarabiają niektórzy ich prezesi w Polsce.
W kraju mamy aż 3,5 tysiąca prezesów współdzieli. Choć ich zarobki są jawne, to by poznać ich dochody, trzeba być członkiem spółdzielni i złożyć w niej sprawie wniosek.
Zobacz: Użytkowanie wieczyste nie zniknęło. Spółdzielnie nadal muszą płacić
Sprawa jest prostsza, gdy jej szef jest jednocześnie radnym, i ma obowiązek złożyć oświadczenie majątkowe. To właśnie do tego dokumentu sięgnęli dziennikarze "Faktu". Co znaleźli?
Z oświadczenia majątkowego prezesa Spółdzielni im. Obrońców Pokoju w Gliwicach, Krzysztofa Kleczka, można wyczytać, że jego pensja wynosi 11,75 tys. zł brutto miesięcznie.
To wcale nie górna półka. Więcej zarabia prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Sokółce, Jerzy Saciłowski, który inkasuje 12 tys. zł.
Prezesi opanowali do perfekcji sposoby, jak ukryć swoje zarobki. A niektórzy zarabiają więcej niż prezydent.
Kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tyle zarabiają miesięcznie prezesi największych spółdzielni mieszkaniowych. Rekordziści mają po 70 tys.
To więcej, niż prezydent i premier Polski, razem wzięci. Więcej, niż prezydenci miast, w których spółdzielnie działają. I mniej więcej tyle, ile menedżerowie największych spółek kapitałowych (dziennik.pl).
Krezusami wśród spółdzielców nazywać się mogą: prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - Jan Szynalski - z pensją 20,88 tys. zł, czy prezes Spółdzielni Nasza Praca w Częstochowie - Ryszard Szczuka, który zarabia 21,46 tys. zł miesięcznie.
Zarobki prezesów spółdzielni mieszkaniowych mają ścisły związek z rolą, znaczeniem i autorytetem rady nadzorczej. To ona zatwierdza wysokość uposażenia prezesów.
Źródło: money.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz