"Kończy się umowa koalicyjna PiS i Porozumienia Gowina"
"Czego zażąda od Kaczyńskiego Jarosław Gowin?" - rozważa wiesci24.pl.
Są i będą negocjacje przedkoalicyjne. Albo Gowin zdobędzie to, co chce, albo odchodzi.
11 listopada kończy się umowa koalicyjna Porozumienia Jarosława Gowina z PiS. W sobotę 9 listopada władze Porozumienia zadecydują o kształcie kolejnej umowy.
W nowym Sejmie Gowin dysponuje kilkunastoma posłami. Jeżeli zdecyduje się opuścić Zjednoczoną Prawicę to, nawet w przypadku wolty dwóch-trzech posłów, Gowin będzie mógł stworzyć własny klub parlamentarny.
Jarosław Kaczyński, aby utrzymać rząd, nie może sobie pozwolić na utratę więcej, niż 4 głosów. To sprawia, że Gowin może śmielej negocjować, warunki nowej koalicji.
Możliwe, że Gowin odważy się zablokować nominację do TK Krystyny Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza i Elżbiety Chojny-Duch. Niedawno wicepremier nie krył zdziwienia, gdy Ryszard Terlecki z PiS, ogłosił tych kandydatów – "nikt z Porozumieniem ich nie uzgadniał" - mówił Gowin.
Co jeśli PiS nie zgodzi się na warunki Gowina? – Wiadomo, że trzeba mieć plan B, ale to druga strona powinna się nad nim bardziej głowić, niż my. - Nasze warunki nie są na tyle wygórowane, żeby rozsądny negocjator mógł rozważać ich odrzucenie – przekazał Interii, bliski współpracownik wicepremiera.
Źródło: wiesci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Są i będą negocjacje przedkoalicyjne. Albo Gowin zdobędzie to, co chce, albo odchodzi.
11 listopada kończy się umowa koalicyjna Porozumienia Jarosława Gowina z PiS. W sobotę 9 listopada władze Porozumienia zadecydują o kształcie kolejnej umowy.
W nowym Sejmie Gowin dysponuje kilkunastoma posłami. Jeżeli zdecyduje się opuścić Zjednoczoną Prawicę to, nawet w przypadku wolty dwóch-trzech posłów, Gowin będzie mógł stworzyć własny klub parlamentarny.
Jarosław Kaczyński, aby utrzymać rząd, nie może sobie pozwolić na utratę więcej, niż 4 głosów. To sprawia, że Gowin może śmielej negocjować, warunki nowej koalicji.
Możliwe, że Gowin odważy się zablokować nominację do TK Krystyny Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza i Elżbiety Chojny-Duch. Niedawno wicepremier nie krył zdziwienia, gdy Ryszard Terlecki z PiS, ogłosił tych kandydatów – "nikt z Porozumieniem ich nie uzgadniał" - mówił Gowin.
Co jeśli PiS nie zgodzi się na warunki Gowina? – Wiadomo, że trzeba mieć plan B, ale to druga strona powinna się nad nim bardziej głowić, niż my. - Nasze warunki nie są na tyle wygórowane, żeby rozsądny negocjator mógł rozważać ich odrzucenie – przekazał Interii, bliski współpracownik wicepremiera.
Źródło: wiesci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz