"Były poseł Artur Z., który potrącił rowerzystkę, ma zarzuty"
O byłym pośle Arturze Z., było głośno niedawno...
Było głośno niedawno, gdy dwukrotnie tego samego dnia, zatrzymała go policja...
Są zarzuty dla Artura Z., byłego posła PiS, który kilkanaście dni temu w Warszawie, potrącił rowerzystkę.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", zarzuty dotyczą "prowadzenia pojazdu, po cofnięciu uprawnień do kierowania".
- Mężczyźnie, który 25 października spowodował wypadek na ul. Sobieskiego, przedstawiliśmy zarzut prowadzenia pojazdu, po cofnięciu uprawnień do kierowania - powiedział warszawskiej "Gazecie Wyborczej" Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.
Arturowi Zawiszy (wyraził zgodę na publikację danych i wizerunku), grozi za to kara, dwóch lat więzienia. Ale - jak podaje "GW" - poważniejsze konsekwencje mogą go spotkać, za sprawę spowodowania wypadku, którą bada prokuratura.
Były poseł, który potrącił swoim autem rowerzystkę, nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie. Śledczy czekają na opinie biegłych.
Artur Zawisza w dniu 25 października, u zbiegu ulic Beethovena i Sobieskiego, potrącił rowerzystkę, pracownicę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kobieta z obrażeniami, trafiła do szpitala, gdzie przeszła skomplikowaną operację kolana. Czeka ją długa rehabilitacja.
Były poseł nie miał uprawnień do kierowania pojazdem. Policja cofnęła mu je, trzy lata wcześniej, za jazdę pod wpływem alkoholu. Mimo to, tego samego dnia, w którym doszło do wypadku z udziałem rowerzystki, Artur Zawisza ponownie został "złapany" przez funkcjonariuszy, podczas jazdy samochodem.
Kilka dni temu "Wyborcza" opisywała, że były poseł autem miał jeździć regularnie - po zakupy, po dzieci do szkoły… We wrześniu swoim mercedesem miał staranować ogrodzenie sąsiadów.
Więcej - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,170390,25387297,byly-posel-artur-z-ktory-potracil-rowerzystke-uslyszal-zarzuty.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Było głośno niedawno, gdy dwukrotnie tego samego dnia, zatrzymała go policja...
Są zarzuty dla Artura Z., byłego posła PiS, który kilkanaście dni temu w Warszawie, potrącił rowerzystkę.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", zarzuty dotyczą "prowadzenia pojazdu, po cofnięciu uprawnień do kierowania".
- Mężczyźnie, który 25 października spowodował wypadek na ul. Sobieskiego, przedstawiliśmy zarzut prowadzenia pojazdu, po cofnięciu uprawnień do kierowania - powiedział warszawskiej "Gazecie Wyborczej" Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.
Arturowi Zawiszy (wyraził zgodę na publikację danych i wizerunku), grozi za to kara, dwóch lat więzienia. Ale - jak podaje "GW" - poważniejsze konsekwencje mogą go spotkać, za sprawę spowodowania wypadku, którą bada prokuratura.
Były poseł, który potrącił swoim autem rowerzystkę, nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie. Śledczy czekają na opinie biegłych.
Artur Zawisza w dniu 25 października, u zbiegu ulic Beethovena i Sobieskiego, potrącił rowerzystkę, pracownicę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kobieta z obrażeniami, trafiła do szpitala, gdzie przeszła skomplikowaną operację kolana. Czeka ją długa rehabilitacja.
Były poseł nie miał uprawnień do kierowania pojazdem. Policja cofnęła mu je, trzy lata wcześniej, za jazdę pod wpływem alkoholu. Mimo to, tego samego dnia, w którym doszło do wypadku z udziałem rowerzystki, Artur Zawisza ponownie został "złapany" przez funkcjonariuszy, podczas jazdy samochodem.
Kilka dni temu "Wyborcza" opisywała, że były poseł autem miał jeździć regularnie - po zakupy, po dzieci do szkoły… We wrześniu swoim mercedesem miał staranować ogrodzenie sąsiadów.
Więcej - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,170390,25387297,byly-posel-artur-z-ktory-potracil-rowerzystke-uslyszal-zarzuty.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz