"Protesty przeciwko karaniu za prowadzenie edukacji seksualnej"
Demonstracje przed Sejmem i w kilku miastach Polski.
Twórcy obywatelskiego projektu "Stop Pedofili" chcą, aby penalizowane było propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez dzieci, obcowania płciowego.
Jego przeciwnicy alarmują, że wprowadzenie proponowanych zmian, doprowadzi do karania osób, prowadzących zajęcia z edukacji seksualnej.
W Sejmie, we wtorek (15 października), odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego "Stop Pedofilii".
Jak wynika z proponowanych zmian - karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności, do lat dwóch, będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich, obcowania płciowego.
Jednocześnie osoba, która będzie propagować lub pochwalać takie zachowania, "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze ograniczenia wolności do lat trzech.
W środę (16 październiku) po południu, Sejm nie odrzucił po pierwszym czytaniu, projektu nowelizacji Kodeksu karnego. Projekt przygotowała inicjatywa "Stop Pedofilii".
Jego celem ma być "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją". Według wielu opinii, zmiany w prawie oznaczają między innymi to, że karze więzienia może podlegać edukacja seksualna. Teraz projektem zajmie się komisja.
Tymczasem przed Sejmem trwa protest przeciwko projektowi.
Kary za edukacje seksualną?
Edukacja seksualna może przestać istnieć. To przez projekt obywatelski, który popiera Prawo i Sprawiedliwość.
Jego twórcy chcą, by karą pozbawienia wolności, zagrożone było publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletnich, obcowania płciowego.
- To jest niesamowity bubel prawny - tak ustawę ocenił w TOK FM Borys Budka z PO.
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Twórcy obywatelskiego projektu "Stop Pedofili" chcą, aby penalizowane było propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez dzieci, obcowania płciowego.
Jego przeciwnicy alarmują, że wprowadzenie proponowanych zmian, doprowadzi do karania osób, prowadzących zajęcia z edukacji seksualnej.
W Sejmie, we wtorek (15 października), odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego "Stop Pedofilii".
Jak wynika z proponowanych zmian - karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności, do lat dwóch, będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich, obcowania płciowego.
Jednocześnie osoba, która będzie propagować lub pochwalać takie zachowania, "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze ograniczenia wolności do lat trzech.
W środę (16 październiku) po południu, Sejm nie odrzucił po pierwszym czytaniu, projektu nowelizacji Kodeksu karnego. Projekt przygotowała inicjatywa "Stop Pedofilii".
Jego celem ma być "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją". Według wielu opinii, zmiany w prawie oznaczają między innymi to, że karze więzienia może podlegać edukacja seksualna. Teraz projektem zajmie się komisja.
Tymczasem przed Sejmem trwa protest przeciwko projektowi.
Kary za edukacje seksualną?
Edukacja seksualna może przestać istnieć. To przez projekt obywatelski, który popiera Prawo i Sprawiedliwość.
Jego twórcy chcą, by karą pozbawienia wolności, zagrożone było publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletnich, obcowania płciowego.
- To jest niesamowity bubel prawny - tak ustawę ocenił w TOK FM Borys Budka z PO.
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz