"Prawicowe media znalazły upragnionego haka na Noblistkę"
Wyciągnięto stare zdjęcie Olgi Tokarczuk, żeby jej dopiec.
Media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym Olga Tokarczuk, smaży kiełbasę przy ognisku.
Fotografia była szeroko komentowana, gdyż Noblistka od lat, nie je mięsa. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin-Piotrowska.
W czwartek 10 października 2019 roku Akademia Szwedzka przyznała Oldze Tokarczuk Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury.
Dzień później sieć Empik poinformowała, że w zaledwie 10 godzin, sprzedała 12 tysięcy książek wyróżnionej autorki. Hitem rynkowym, stały się nie tylko wydania drukowane, ale również e-booki i audiobooki.
O sukcesie, który osiągnęła Olga Tokarczuk, pisały polskie i zagraniczne media. Po 12. dniach od uhonorowania polskiej Noblistki, media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym siedzi ona przy ognisku z patykiem, i smaży kiełbasę.
"Prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę"
Do sprawy odniosła się Karolina Korwin-Piotrowska za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Nasze ukochane prawicowe media, znalazły wreszcie upragnionego haka, na Noblistkę. Otóż, jak widać na zdjęciu, ona, wegetarianka od 30 lat, jadła kiedyś kiełbasę. Jest to skandal" – napisała dziennikarka na Instagramie.
Karolina Korwin-Piotrowska postawiła diagnozę zaistniałej sytuacji. "Rozumiem lub przynajmniej staram się pojąć, że prawicy, Nobel dla Olgi się nie podoba. Oni tak zafiksowani na polskości, na dumie narodowej, robią teraz wszystko, by nas tej dumy pozbawić, wyrzygać się na nią".
"Pewnie niedokładnie strawioną patriotyczną kiełbasą. Bez sensu, głupie to, chamskie i tanie. Jak kiełba z Biedry" – napisała.
"Nikt nawet nie sprawdził pewnie, że ta kiełbasa, zjadana przez młodziutka Olgę, to była nasza, Polska, narodowa kiełbasa, ze świni, która wstała z kolan i nosiła dumnie swój polski ryjek" – dodała dziennikarka.
Nie była to kiełbasa nieniecka ani rosyjska, ani nawet żydowska, zwłaszcza, że Żydzi takiej, prawdziwie polskiej, absolutnie nie jedzą.
Źródło: wprost.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym Olga Tokarczuk, smaży kiełbasę przy ognisku.
Fotografia była szeroko komentowana, gdyż Noblistka od lat, nie je mięsa. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin-Piotrowska.
W czwartek 10 października 2019 roku Akademia Szwedzka przyznała Oldze Tokarczuk Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury.
Dzień później sieć Empik poinformowała, że w zaledwie 10 godzin, sprzedała 12 tysięcy książek wyróżnionej autorki. Hitem rynkowym, stały się nie tylko wydania drukowane, ale również e-booki i audiobooki.
O sukcesie, który osiągnęła Olga Tokarczuk, pisały polskie i zagraniczne media. Po 12. dniach od uhonorowania polskiej Noblistki, media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym siedzi ona przy ognisku z patykiem, i smaży kiełbasę.
"Prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę"
Do sprawy odniosła się Karolina Korwin-Piotrowska za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Nasze ukochane prawicowe media, znalazły wreszcie upragnionego haka, na Noblistkę. Otóż, jak widać na zdjęciu, ona, wegetarianka od 30 lat, jadła kiedyś kiełbasę. Jest to skandal" – napisała dziennikarka na Instagramie.
Karolina Korwin-Piotrowska postawiła diagnozę zaistniałej sytuacji. "Rozumiem lub przynajmniej staram się pojąć, że prawicy, Nobel dla Olgi się nie podoba. Oni tak zafiksowani na polskości, na dumie narodowej, robią teraz wszystko, by nas tej dumy pozbawić, wyrzygać się na nią".
"Pewnie niedokładnie strawioną patriotyczną kiełbasą. Bez sensu, głupie to, chamskie i tanie. Jak kiełba z Biedry" – napisała.
"Nikt nawet nie sprawdził pewnie, że ta kiełbasa, zjadana przez młodziutka Olgę, to była nasza, Polska, narodowa kiełbasa, ze świni, która wstała z kolan i nosiła dumnie swój polski ryjek" – dodała dziennikarka.
Nie była to kiełbasa nieniecka ani rosyjska, ani nawet żydowska, zwłaszcza, że Żydzi takiej, prawdziwie polskiej, absolutnie nie jedzą.
Źródło: wprost.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz