Minister Zbigniew Ziobro przegrał proces w sądzie

Proces wytoczyła ministrowi sędzia Justyna Koska-Janusz.

Ogólnie chodzi o naruszenie dóbr osobistych pani sędzi.

Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że ministerstwo sprawiedliwości, reprezentowane przez Zbigniewa Ziobro, musi przeprosić sędzię Justynę Koskę-Janusz, za "głośny" komunikat opublikowany w 2016 roku.

Decyzją Sądu Apelacyjnego, treść wpisu nie musi być jednak usuwana, ze strony resortu.

Przypomnijmy. W 2016 roku ministerstwo, kierowane przez Zbigniewa Ziobrę, opublikowało na swojej stronie, komunikat.

W mocnych słowach, podkreślono w nim, że sędzia Justyna Koska-Janusz, "miała się wykazać wyjątkową nieudolnością i zupełnie nie radzić sobie, z prowadzeniem bardzo prostej sprawy".

W związku z tym, skrócono jej delegację, w Sądzie Okręgowym. Justyna Koska-Janusz pozwała "skarb państwa w osobie ministra sprawiedliwości" o naruszenie dóbr osobistych.

We wtorek (1 października 2019) decyzję w tej sprawie, wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odnosząc się do wcześniejszego postanowienia (Sądu Okręgowego w Warszawie z marca 2018 r.), podtrzymał decyzję o tym, że resort Ziobry musi opublikować przeprosiny.

W ciągu 10 dni, od uprawomocnienia się wyroku, ministerstwo ma zamieścić w centralnej części strony internetowej,  specjalny baner. Przeprosiny mają być widoczne przez 21 dni.

Sędzia domagała się także, usunięcia ze strony resortu sprawiedliwości, komunikatu z 2016 roku, od którego zaczęło się całe zamieszanie. Sąd oddalił powództwo w tej sprawie i oświadczenie nadal będzie dostępne w internecie.

Czego dotyczyły zarzuty ministerstwa sprzed 3 lat? Koska-Janusz prowadziła głośną sprawę Izabelli Ch., która nie została skazana za rajd luksusowym mercedesem w 2013 r. - choć po pijanemu, wjechała do przejścia podziemnego, w centrum stolicy. Izabella Ch. została uznana za niepoczytalną. Opinię biegłych zleciła właśnie Justyna Koska-Janusz.

"Media obwiniały prowadzącą postępowanie Justynę Koskę-Janusz o pobłażliwość wobec oskarżonej i nieudolność w prowadzeniu sprawy" - dodawano wówczas w oświadczeniu resortu.

W sprawie ciekawy jest jeszcze jeden wątek. Koska-Janusz orzekała w przeszłości w sprawie Ziobry, gdy ten oskarżał byłego prezesa PZU o zniesławienie, i przyznała rację Jaromirowi Netzlowi z PZU, a nie przyszłemu ministrowi. Ukarała go też wysoką grzywną, za spóźnienie, na jedną z rozpraw.

Artykuł został przedstawiony, dla dobra sprawy, w oryginale.
Źródło: tokfm.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA