"PiS straszy ściekami. Co za hipokryzja!"
Mamy dane, jak wyglądało to za rządów polityków PiS - komentuje fakt.pl.
Politycy partii rządzącej cynicznie wyolbrzymiają skalę awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie.
Fakt24 ma szczegółowe dane
Minister Marek Suski uznał, że problemy z kanalizacją "przypominają katastrofę w Czarnobylu".
– Zdychają już nawet szczury – stwierdził. Tymczasem, kiedy stolica była w rękach PiS, nieoczyszczone ścieki płynęły wprost do Wisły, w jeszcze większej skali, niż to się dzieje obecnie. Fakt24 dotarł do szczegółowych danych.
Awaria oczyszczalni ścieków w Warszawie i związane z nią zagrożenie katastrofą ekologiczną to temat, który elektryzuje Polaków. Jest też jednym z elementów politycznego wykorzystania tematu w kampanii wyborczej, przez PiS.
PiS straszy ściekami
– Straty środowiskowe będą ogromne. Jeśli to będzie trwać przez wiele tygodni, czy miesięcy, to mamy niebezpieczeństwo, że życie w Wiśle obumrze na całej długości do Gdańska – ocenił w "Sygnałach dnia" minister środowiska Henryk Kowalczyk.
Na najwyższą uwagę zasługuje opinia "eksperta" ministra Marka Suskiego, który uznał, że problemy z kanalizacją "przypominają katastrofę w Czarnobylu".
– Jest zagrożenie życia i zdrowia. Apelujemy, żeby ludzie nie wchodzili do Wisły. Tam, gdzie jeszcze ta fala ścieków warszawskiej Platformy nie dopłynęła, żeby ludzie nałapali sobie wody na zapas – radził Marek Suski.
A na Twitterze dodał, że władze Warszawy "dalej mówią, że nic się nie stało, a zdychają już nawet szczury".
Źródło: fakt.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Politycy partii rządzącej cynicznie wyolbrzymiają skalę awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie.
Fakt24 ma szczegółowe dane
Minister Marek Suski uznał, że problemy z kanalizacją "przypominają katastrofę w Czarnobylu".
– Zdychają już nawet szczury – stwierdził. Tymczasem, kiedy stolica była w rękach PiS, nieoczyszczone ścieki płynęły wprost do Wisły, w jeszcze większej skali, niż to się dzieje obecnie. Fakt24 dotarł do szczegółowych danych.
Awaria oczyszczalni ścieków w Warszawie i związane z nią zagrożenie katastrofą ekologiczną to temat, który elektryzuje Polaków. Jest też jednym z elementów politycznego wykorzystania tematu w kampanii wyborczej, przez PiS.
PiS straszy ściekami
– Straty środowiskowe będą ogromne. Jeśli to będzie trwać przez wiele tygodni, czy miesięcy, to mamy niebezpieczeństwo, że życie w Wiśle obumrze na całej długości do Gdańska – ocenił w "Sygnałach dnia" minister środowiska Henryk Kowalczyk.
Na najwyższą uwagę zasługuje opinia "eksperta" ministra Marka Suskiego, który uznał, że problemy z kanalizacją "przypominają katastrofę w Czarnobylu".
– Jest zagrożenie życia i zdrowia. Apelujemy, żeby ludzie nie wchodzili do Wisły. Tam, gdzie jeszcze ta fala ścieków warszawskiej Platformy nie dopłynęła, żeby ludzie nałapali sobie wody na zapas – radził Marek Suski.
A na Twitterze dodał, że władze Warszawy "dalej mówią, że nic się nie stało, a zdychają już nawet szczury".
Źródło: fakt.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz