"Płaca minimalna problemem dla służby zdrowia"

Część pracowników ochrony zdrowia zarabia na granicy płacy minimum.

Po podwyżce pensji minimalnej w 2019 roku, część pracowników ochrony zdrowia, zarabia poniżej granicznego 2250 zł brutto.

Placówki medyczne nie nadążają z podwyżkami, a jeżeli pensja urośnie do 4 tys. zł, to "wywoła to rewolucję w służbie zdrowia" - czytamy w money.pl.

Już 23 września 2019 r. strajk fizjoterapeutów i diagnostów. To na 3 tygodnie przed wyborami, może zachwiać spodziewany przez szefa partii rządzącej, wynik wyborów.

Już teraz spora grupa pracowników w ochronie zdrowia, zarabia na granicy poziomu minimalnego, jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Podniesienie przyszłorocznej pensji minimalnej do poziomu 2600 zł brutto (obecny jest to 2250 zł), zepchnie ich poniżej kreski, ustawowego minimum.

W szpitalach powiatowych dyrektorzy mieli już gotowe wyliczenia na podwyższenie płacy minimalnej do 2450 zł, bo o tyle miała się podnieść, według pierwotnych zapowiedzi.

Jednakże w ostatnich dniach rząd zapowiedział, że pensja wzrośnie do 2600 zł brutto, co oznacza ponowne szacowanie kosztów.

Zdaniem Waldemara Malinowskiego, prezesa Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (cytowanego przez "DGP"), koszty te nie będą małe, ponieważ do pensji podstawowej nie można już wliczać, m.in. dodatku stażowego.

Placówki medyczne nie nadążają ze zmianami płacy minimalnej, jakie proponują politycy, głównie partii rządzącej.

Więcej - link - https://www.money.pl/gospodarka/placa-minimalna-problemem-dla-sluzby-zdrowia-czesc-zarabia-na-granicy-minimum-6425510643791489a.html
Źródło: money.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA