"Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Warszawie"
Do udziału w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Warszawie, czyniono niezbędne przygotowania.
Prowadzili niezbędne przygotowania gospodarze, jak i goście - z bliskich i dalekich stron świata, szczególne przygotowania do tej ważnej imprezy, prowadzili Amerykanie.
Pojazdy kolumny prezydenta USA
Od ponad dwóch tygodni samoloty USA, małe i bardzo duże, przywieźli do Warszawy swój sprzęt, niezbędny dla celów zabezpieczenia i obrony prezydenta Trumpa.
Wszyscy patrzą na amerykańską kilkutonową "Bestię". Ale w kolumnie na imprezie, za nią jadą, jeszcze ciekawsze samochody. Tajemnice obstawy najważniejszych gości z USA uchwycili dziennikarze. Opisał to Maciej Kucharczyk w gazeta.pl.
Dziennikarz standardowo opisuje amerykańskie limuzyny i samoloty, czyli w przypadku prezydenta 'Bestię' i Air Force One. Tymczasem w ich cieniu kryje się szereg bardzo ciekawych i niecodziennych pojazdów - furgonetki ze sprzętem do walki elektronicznej, ciężarówka do wykrywania ataku bronią masowego rażenia, czy do łączności satelitarnej.
Pojazdy kolumny prezydenta USA, we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy oraz pojazdy kolumny prezydenta USA, we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy - prezentuje w gazeta.pl, Fot. Secret Service.
Przerzut wielkimi transportowcami
Skalę przedsięwzięcia, którym jest podróż zagraniczna prezydenta USA, widać było przez ostatnie tygodnie w Polsce. Niezbędny sprzęt i ludzie przybywali zawczasu na pokładach ciężkich samolotów transportowych wojsk USA.
Najczęściej są to C-17 Globemaster III, choć czasem jeszcze większe C-5 Galaxy. Pierwsze pojawiły się w Warszawie jeszcze dwa tygodnie przed wizytą. Na ich pokładach przyleciało standardowo kilkaset ton samochodów, śmigłowców i ekwipunku. Za organizację wszystkiego odpowiada Secret Service - służba powołana od ochrony prezydentów USA.
Chodzi o standardowy skład kolumny prezydenta USA podczas wizyty zagranicznej. Fot. Marta Kondrusik/Secret Service
Prezydencka obstawa
Wobec odwołania wizyty przez Trumpa, niecałe trzy dni wcześniej, poczynione przygotowania są teraz wykorzystywane przez wiceprezydenta. Pence zazwyczaj nie ma takiej obstawy, jaką ma jego szef, jednak wykorzystuje sprzęt zwieziony wcześniej do Polski. Jego kolumna w znacznym stopniu przypomina tę prezydencką.
'Bestia' - limuzyna prezydenta Donalda Trumpa - foto/gazeta.pl
Bliźniaki łatwe do pomylenia
Standardowo najwięcej uwagi przykuwają limuzyny, które są pierwszym stałym elementem kawalkady. Zawsze co najmniej dwie. Wyglądają identycznie. Mają nawet takie same rejestracje. Podczas jazdy regularnie zmieniają się pozycjami w kolumnie, aby utrudnić atak potencjalnym napastnikom.
Ta wioząca prezydenta jest podobno określana jako "stagecoach", czyli "dyliżans". Nie wiadomo, czy w przypadku wiceprezydenta jest tak samo nazywana.
Więcej czytaj - link - http://next.gazeta.pl/next/56,151243,25100538,wszyscy-patrza-na-bestie-ale-za-nia-jada-jeszcze-ciekawsze.html#s=BoxOpMT
Źródło: next.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Prowadzili niezbędne przygotowania gospodarze, jak i goście - z bliskich i dalekich stron świata, szczególne przygotowania do tej ważnej imprezy, prowadzili Amerykanie.
Pojazdy kolumny prezydenta USA
Od ponad dwóch tygodni samoloty USA, małe i bardzo duże, przywieźli do Warszawy swój sprzęt, niezbędny dla celów zabezpieczenia i obrony prezydenta Trumpa.
Wszyscy patrzą na amerykańską kilkutonową "Bestię". Ale w kolumnie na imprezie, za nią jadą, jeszcze ciekawsze samochody. Tajemnice obstawy najważniejszych gości z USA uchwycili dziennikarze. Opisał to Maciej Kucharczyk w gazeta.pl.
Dziennikarz standardowo opisuje amerykańskie limuzyny i samoloty, czyli w przypadku prezydenta 'Bestię' i Air Force One. Tymczasem w ich cieniu kryje się szereg bardzo ciekawych i niecodziennych pojazdów - furgonetki ze sprzętem do walki elektronicznej, ciężarówka do wykrywania ataku bronią masowego rażenia, czy do łączności satelitarnej.
Pojazdy kolumny prezydenta USA, we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy oraz pojazdy kolumny prezydenta USA, we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy - prezentuje w gazeta.pl, Fot. Secret Service.
Przerzut wielkimi transportowcami
Skalę przedsięwzięcia, którym jest podróż zagraniczna prezydenta USA, widać było przez ostatnie tygodnie w Polsce. Niezbędny sprzęt i ludzie przybywali zawczasu na pokładach ciężkich samolotów transportowych wojsk USA.
Najczęściej są to C-17 Globemaster III, choć czasem jeszcze większe C-5 Galaxy. Pierwsze pojawiły się w Warszawie jeszcze dwa tygodnie przed wizytą. Na ich pokładach przyleciało standardowo kilkaset ton samochodów, śmigłowców i ekwipunku. Za organizację wszystkiego odpowiada Secret Service - służba powołana od ochrony prezydentów USA.
Chodzi o standardowy skład kolumny prezydenta USA podczas wizyty zagranicznej. Fot. Marta Kondrusik/Secret Service
Prezydencka obstawa
Wobec odwołania wizyty przez Trumpa, niecałe trzy dni wcześniej, poczynione przygotowania są teraz wykorzystywane przez wiceprezydenta. Pence zazwyczaj nie ma takiej obstawy, jaką ma jego szef, jednak wykorzystuje sprzęt zwieziony wcześniej do Polski. Jego kolumna w znacznym stopniu przypomina tę prezydencką.
'Bestia' - limuzyna prezydenta Donalda Trumpa - foto/gazeta.pl
Bliźniaki łatwe do pomylenia
Standardowo najwięcej uwagi przykuwają limuzyny, które są pierwszym stałym elementem kawalkady. Zawsze co najmniej dwie. Wyglądają identycznie. Mają nawet takie same rejestracje. Podczas jazdy regularnie zmieniają się pozycjami w kolumnie, aby utrudnić atak potencjalnym napastnikom.
Ta wioząca prezydenta jest podobno określana jako "stagecoach", czyli "dyliżans". Nie wiadomo, czy w przypadku wiceprezydenta jest tak samo nazywana.
Więcej czytaj - link - http://next.gazeta.pl/next/56,151243,25100538,wszyscy-patrza-na-bestie-ale-za-nia-jada-jeszcze-ciekawsze.html#s=BoxOpMT
Źródło: next.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz