"Prucie sejfów i kulisy akcji Misiewicza w CEK"

Przed czterema laty zdarzyła się nocna akcja "najazdu" na CEK.

Celem zajęcia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO (CEK) w grudniu 2015 r., było przejęcie kontroli nad instytucją, którą wciąż kierowali oficerowie wojskowych służb, z czasów rządów Platformy Obywatelskiej. A to było w niesmak nowym władzom PiS. 

"Najazdu" dokonali: Bartłomiej Misiewicz i jego ludzie. Chodziło o to, aby przejąć kontrolę nad instytucją, kierowaną jeszcze przez oficerów wojskowych służb, z czasów rządów Platformy.

"Zmieniło się to w batalię o pogniecione garnitury i przejęty czytnik do książek" - czytamy w portalu interia.pl, która powołuje się na "Dziennik Gazetę Prawną".

"DGP" - według interia.pl - przeanalizował akta sprawy, "zajazdu na CEK". Wyłania się z nich, naznaczony kuriozalnymi elementami, obraz akcji Bartłomieja Misiewicza, który, mimo braku doświadczenia w kontrwywiadzie, dostał misję zreformowania eksperckiego centrum wojskowego.

Bartłomiej Misiewicz działający, 18 grudnia 2015 roku, z ramienia ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, wszedł z kilkunastoosobową grupą, złożoną głównie z funkcjonariuszy służby kontrwywiadu wojskowego, do siedziby CEK ,przy ul. Oczki w Warszawie.

"DGP" przytacza wypowiedź jednej z osób, biorących udział w akcji: "Na początku nastawiliśmy się na to, że trzeba będzie wyważać drzwi. Ale potem ktoś poszedł po rozum do głowy i okazało się, że w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), zgodnie z umową z CEK, były zapasowe klucze do tych drzwi".

- Poszliśmy do żołnierza, który je miał i pytamy, czemu nic nie mówił? A on na to, że go nie pytaliśmy. No i je nam dał. W końcu drzwi po prostu otworzyliśmy".

Dziennik, analizując akta sprawy, pisze też o rozpruciu sejfów CEK, mimo że klucze do nich miało kierownictwo Centrum. Nikt ich o nie nie poprosił. Według funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Misiewicz jako pierwszy, czytał znalezione w sejfach dokumenty i dokonywał ich oceny.

"DGP" zauważa, że "do tej pory największym trofeum zajazdu", jest słynna rosyjska czapka z napisem "Aurora".

Więcej czytaj - link - https://fakty.interia.pl/prasa/news-dgp-prucie-sejfow-i-pogniecione-garnitury-kulisy-akcji-misie,nId,3157033#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA