"Poseł PiS kupił prawo jazdy od grupy przestępczej"
Jakieś dziwne czarne fatum, dopadło posłów i senatorów z PiS, czy co?
Jeden pociął twarz i szyję żony, by przypadkiem nie chciał jej, inny chłop.
To podobnie jak w średniowieczu. Gdy mąż szedł na wojnę, zakładał żonie druciane majtki, a "wesołe miasteczko" zamykał jej na kłódkę.
Drugi zaś znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną, bo miał na boku inną, więc szef partii wyrzucił go z szeregów.
Trzeci był taki spryciarz, że zamiast chodzić na kurs nauki jazdy, "kupił sobie prawo jazdy w Biłgoraju" za 1,5 tys. zł?
Do niedawna można było tam prawo jazdy kupić. "Załatwiali je urzędnicy, którzy tworzyli sprawną grupę przestępczą. Jednym z ich klientów był poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr O., który nie był w stanie zdać egzaminów na prowadzenie samochodu, a do kursu na motocykl i bus, nawet nie podszedł, choć papier na pojazdy ma" (Newsweek).
"Prokuratura postawiła mu zarzuty. Decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, poseł Piotr O. został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości, do czasu wyjaśnienia sprawy przez organy wymiaru sprawiedliwości" - napisała na Twitterze była rzeczniczka partii Beata Mazurek.
A jeszcze na domiar złego, pewien marszałek sejmu, wpadł na genialny pomysł, by latać w chmurach flotą rządową. Będąc z natury facetem rozrywkowym i rodzinnym, zabierał zwykle na pokład - członków rodziny - raz żonę, raz dzieci. Tak wylatał sobie, według mediów, 109 razy; na liniach: Warszawa-Rzeszów-Warszawa.
W najbliższy piątek (9 sierpnia 2019) - zapowiada pan marszałek - będzie miał opowieść ciekawą i sporą, o swoich podniebnych "przeżyciach", Wysokiej Izbie na forum.
Źródła: media.
Oprac. Stanisław Cybruch
Jeden pociął twarz i szyję żony, by przypadkiem nie chciał jej, inny chłop.
To podobnie jak w średniowieczu. Gdy mąż szedł na wojnę, zakładał żonie druciane majtki, a "wesołe miasteczko" zamykał jej na kłódkę.
Drugi zaś znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną, bo miał na boku inną, więc szef partii wyrzucił go z szeregów.
Trzeci był taki spryciarz, że zamiast chodzić na kurs nauki jazdy, "kupił sobie prawo jazdy w Biłgoraju" za 1,5 tys. zł?
Do niedawna można było tam prawo jazdy kupić. "Załatwiali je urzędnicy, którzy tworzyli sprawną grupę przestępczą. Jednym z ich klientów był poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr O., który nie był w stanie zdać egzaminów na prowadzenie samochodu, a do kursu na motocykl i bus, nawet nie podszedł, choć papier na pojazdy ma" (Newsweek).
"Prokuratura postawiła mu zarzuty. Decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, poseł Piotr O. został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości, do czasu wyjaśnienia sprawy przez organy wymiaru sprawiedliwości" - napisała na Twitterze była rzeczniczka partii Beata Mazurek.
A jeszcze na domiar złego, pewien marszałek sejmu, wpadł na genialny pomysł, by latać w chmurach flotą rządową. Będąc z natury facetem rozrywkowym i rodzinnym, zabierał zwykle na pokład - członków rodziny - raz żonę, raz dzieci. Tak wylatał sobie, według mediów, 109 razy; na liniach: Warszawa-Rzeszów-Warszawa.
W najbliższy piątek (9 sierpnia 2019) - zapowiada pan marszałek - będzie miał opowieść ciekawą i sporą, o swoich podniebnych "przeżyciach", Wysokiej Izbie na forum.
Źródła: media.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz