"Marek Migalski: Miało być skromne państwo, a jest jaśniepaństwo"

To kwintesencja nadużywania władzy, miało być skromne państwo, a jest jaśniepaństwo.

Dla pewnej części wyborców PiS-u, jak i tej potencjalnej, może być nie do zaakceptowania – mówi dr hab. Marek Migalski, politolog.

Moim zdaniem kalkulacja z "przeproszeniem" była błędna, ale może prezes wie coś więcej o swoim elektoracie, niż ja - dodaje.

Rzeczywiście - można zakładać, że wyborcy wybaczyli już tyle, że wybaczą i to, że na 70 dni przed wyborami, najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu, było pozbycie się marszałka i zastąpienie go kimś innym, równie wiernym, ale nie wzbudzającym takich emocji.

"Liczba lotów, sposób i obraz marszałka wysyłającego w podróż swoją żonę – dobrze, że nie wysłał owcy albo kozy albo worka ziemniaków, bo skoro ten samolot i tak wraca, to dlaczego nie miałby przewieźć marszałkowi swojskich ziemniaków z rodzinnych stron, do piwnicy w Warszawie – jest druzgocący".

- Szczególnie dla ekipy, która głosiła sanację obyczajów publicznych, która oskarżała PO o jedzenie ośmiorniczek i nadużywanie władzy - mówi dziennikarka prowadząca rozmowę.

"To jest właśnie kwintesencja nadużywania władzy, miało być skromne państwo, a jest jaśniepaństwo, i to dla pewnej części wyborców PiS-u, jak i tej potencjalnej, może być nie do zaakceptowania." 

Zdaniem Marka Migalskiego: "Dla wyborców, miliardy na budowę Centralnego Portu Lotniczego, nie działają tak dobrze, jak loty marszałka."

I o ile zmuszanie posłów do głosowania w Sali Kolumnowej, czy fałszerstwa w trakcie tego głosowania, niedopuszczanie do niej opozycji - w jakimś sensie nie dotyka wyborców - to świadomość, że oni muszą się cisnąć w tanich liniach lotniczych, latając na zagraniczne delegacje, czy stojąc w korkach na Mazury, nad morze czy w góry, w porównaniu z tym, co wyprawiał marszałek Kuchciński, "może być czymś detonującym" - stwierdził dr Migalski.

To nie oznacza, że jest to coś, co "wywali" dynamikę kampanii wyborczej, ale można powiedzieć, że dzisiaj opozycja ma dobry czas i jeżeli, ktoś "napije się zimnego szampana, to raczej będą to gabinety opozycji, niż gabinet marszałka i pokój prezesa na Nowogrodzkiej" - zaakcentował Marek Migalski.

Źródło: wiadomo.co.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA