"50 tys. osób w darmowych pociągach na defiladę"
Udała się premierowi defilada wojskowa w Katowicach. Udała się też pogoda.
Nie udały się podróże koleją. Pociągi przepełnione, wiele osób było zmuszonych, do zmiany planów...
Zawiniły Koleje Śląskie. "Gdybym wiedziała, że tak zadrwicie z podróżnych, to bym pojechała samochodem" - komentowała w sieci, jedna ze zdenerwowanych pasażerek.
W Katowicach o godz. 14 rozpoczęła się defilada "Wierni Polsce", organizowana z okazji Święta Wojska Polskiego. Koleje Śląskie zaoferowały bezpłatne przejazdy na wydarzenie i drogę powrotną.
Jak się okazało, liczba chętnych przewyższyła prognozy kolejarzy. Do godz. 13 Koleje Śląskie przewiozły niemal 52 tys. pasażerów. A i tak spora ich część nie weszła do wagonów.
"Nikt z Bytomia nie wszedł do pociągu, przykro, wstyd", "W Zabrzu tak samo. Pociąg podjechał już prawie pełny. Weszło kilka osób, a setki zostały na peronie. I zawiedzione miny dzieci..." - pisali na profilu Kolei Śląskich na Facebooku, zdenerwowani pasażerowie oczekujący na dworcach.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Nie udały się podróże koleją. Pociągi przepełnione, wiele osób było zmuszonych, do zmiany planów...
Zawiniły Koleje Śląskie. "Gdybym wiedziała, że tak zadrwicie z podróżnych, to bym pojechała samochodem" - komentowała w sieci, jedna ze zdenerwowanych pasażerek.
W Katowicach o godz. 14 rozpoczęła się defilada "Wierni Polsce", organizowana z okazji Święta Wojska Polskiego. Koleje Śląskie zaoferowały bezpłatne przejazdy na wydarzenie i drogę powrotną.
Jak się okazało, liczba chętnych przewyższyła prognozy kolejarzy. Do godz. 13 Koleje Śląskie przewiozły niemal 52 tys. pasażerów. A i tak spora ich część nie weszła do wagonów.
"Nikt z Bytomia nie wszedł do pociągu, przykro, wstyd", "W Zabrzu tak samo. Pociąg podjechał już prawie pełny. Weszło kilka osób, a setki zostały na peronie. I zawiedzione miny dzieci..." - pisali na profilu Kolei Śląskich na Facebooku, zdenerwowani pasażerowie oczekujący na dworcach.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz