"Tyszkiewicz: Nikt oprócz socjalnego suwerena nie lubi PiS"
PiS kupuje sobie - za pieniądze podatników - wyborców, zwolenników i ludzi wspierających. Bo czyż to nie lekkie życie, gdy przy czwórce dzieci, dostanie się co miesiąc na konto 2 tys. złotych?
Tymczasem w Europie polityków z PiS, nikt nie chce i nie popiera. Przykładem Beata Szydło. Po dwóch głosowaniach została spławiona i odesłana w kąt.
Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, odniósł się do porażki Beaty Szydło, na brukselskich salonach.
Tyszkiewicz o sprawie Szydło
Było: Yes, Yes, Yes! Czy będzie totalne: No, No, No?
Na to wygląda. Było już 1:27 i wydawało się, że gorzej być nie może. A jednak... i jeszcze wszystko przed nami.
Dlaczego nikt - oprócz socjalnego suwerena - nie lubi PiS? Dlaczego Polacy wstydzą się przyznać, że będą głosować na jedynie słuszną partię, choć poziom jej politycznej dewiacji, bije rekordy od 89 roku?
Zostawmy totalną propagandę TVP i poseł Mazurek, która w dla siebie charakterystyczny - jak uśmiech minister/poseł EU Zalewskiej - jak zwykle w zjadliwy i nienawistny sposób, próbuje porażkę zamienić w sukces, a jeśli już trzeba się przyznać do porażki, to wszystkiemu winien Tusk.
Beata Mazurem jest w Strasburgu szczęśliwa, bo zrobiła sobie zdjęcie Z Silvio Berlusconim (lat 82, miliarder 6,7 USD).
Te wszystkie gierki, może byłyby i czasem zabawne, gdyby nie powaga zagrożeń, jakie na nas czyhają.
PiS idzie i będzie szedł w zaparte, co do swoistego pojmowania praworządności i demokracji - tak jak Orban i Erdogan, a historycznie... ten czy tamten we Włoszech, Niemczech czy w Rosji.
Coraz bardziej zirytowana Unia Europejska, daje już jasne sygnały, że żarty się skończyły. Jaki rachunek nam wystawi? Kto go zapłaci? Jak to się przełoży na przyszłość Polski? Dzięki postawie Polski czy Węgier, Europa dwóch prędkości staje się już faktem.
Z lidera, staliśmy się outsiderem izolowanym w Parlamencie UE. Tylko żal naszego ogromnego wysiłku, włożonego w podnoszenie Polski z ruiny. A przyszłość? A kto by się dzisiaj przyszłością przejmował? Liczy się tu i teraz.
Siła pieniądza jest silniejsza od siły rozsądku. Łatwiej pilnować 500 zł, co to co miesiąc wpływa na konto, niż setek miliardów, jakie Polska może stracić w przyszłości. No cóż, taki mamy klimat.
Źródło: polityczek.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Tymczasem w Europie polityków z PiS, nikt nie chce i nie popiera. Przykładem Beata Szydło. Po dwóch głosowaniach została spławiona i odesłana w kąt.
Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, odniósł się do porażki Beaty Szydło, na brukselskich salonach.
Tyszkiewicz o sprawie Szydło
Było: Yes, Yes, Yes! Czy będzie totalne: No, No, No?
Na to wygląda. Było już 1:27 i wydawało się, że gorzej być nie może. A jednak... i jeszcze wszystko przed nami.
Dlaczego nikt - oprócz socjalnego suwerena - nie lubi PiS? Dlaczego Polacy wstydzą się przyznać, że będą głosować na jedynie słuszną partię, choć poziom jej politycznej dewiacji, bije rekordy od 89 roku?
Zostawmy totalną propagandę TVP i poseł Mazurek, która w dla siebie charakterystyczny - jak uśmiech minister/poseł EU Zalewskiej - jak zwykle w zjadliwy i nienawistny sposób, próbuje porażkę zamienić w sukces, a jeśli już trzeba się przyznać do porażki, to wszystkiemu winien Tusk.
Beata Mazurem jest w Strasburgu szczęśliwa, bo zrobiła sobie zdjęcie Z Silvio Berlusconim (lat 82, miliarder 6,7 USD).
Te wszystkie gierki, może byłyby i czasem zabawne, gdyby nie powaga zagrożeń, jakie na nas czyhają.
PiS idzie i będzie szedł w zaparte, co do swoistego pojmowania praworządności i demokracji - tak jak Orban i Erdogan, a historycznie... ten czy tamten we Włoszech, Niemczech czy w Rosji.
Coraz bardziej zirytowana Unia Europejska, daje już jasne sygnały, że żarty się skończyły. Jaki rachunek nam wystawi? Kto go zapłaci? Jak to się przełoży na przyszłość Polski? Dzięki postawie Polski czy Węgier, Europa dwóch prędkości staje się już faktem.
Z lidera, staliśmy się outsiderem izolowanym w Parlamencie UE. Tylko żal naszego ogromnego wysiłku, włożonego w podnoszenie Polski z ruiny. A przyszłość? A kto by się dzisiaj przyszłością przejmował? Liczy się tu i teraz.
Siła pieniądza jest silniejsza od siły rozsądku. Łatwiej pilnować 500 zł, co to co miesiąc wpływa na konto, niż setek miliardów, jakie Polska może stracić w przyszłości. No cóż, taki mamy klimat.
Źródło: polityczek.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz