Tomasz Lis dobitnie o sukcesach PiS: Jesteśmy w oślej ławce
Nie milkną komentarze o sukcesach rządu PiS na ostatnim kilkudniowym szczycie w Brukseli.
"Jesteśmy pogardzanym i śmiesznym państwem w Europie" - komentuje Tomasz Lis.
- Tak błyskawicznej degradacji pozycji Polski jeszcze nie było - ocenił w TOK FM Tomasz Lis. Zdaniem redaktora naczelnego "Newsweeka", jeszcze niedawno Polska mogła trafić do grupy najważniejszych państw UE, ale dziś "jesteśmy w oślej ławce".
Przez ostatnie pięć lat Polak był szefem Rady Europejskiej. Wcześniej Jerzy Buzek przez pół kadencji był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
Nowe rozdanie w UE, nie tylko nie przyniosło kontynuacji tej passy, ale pokazało, jak słabą pozycję na europejskiej arenie ma PiS.
Wystarczy przypomnieć, że kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego, z kretesem przepadł w wyborach na wiceszefa PE. Prof. Zdzisław Krasnodębski zdobył - w ostatniej turze głosowania - zaledwie 85 głosów.
Godzi się tutaj wyjaśnić: Zdzisław Krasnodębski, mieszka na stałe od 27 lat w Niemczech, pracuje tam jako wykładowca uniwersytetów, jest doktorem habilitowanym UW i profesorem Uniwersytetu w Bremie, przy okazji reprezentuje PiS w UE.
Borys Budka w TOK FM. Porażka Zdzisława Krasnodębskiego w PE to "małostkowy odwet za szczyt UE"? "PiS nie odrobił lekcji z dyplomacji".
Jak ocenił w TOK FM Tomasz Lis, polskie władze - wbrew temu, co same mówią - poniosły "klęskę absolutną".
Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość samo jest sobie winne. - Cztery lata pokazywania środkowego palca Unii Europejskiej, cztery lata zachowań politycznie nieracjonalnych albo wręcz chamskich - mówił, przypominając usunięcie ze stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego poprzedniej kadencji - Ryszarda Czarneckiego.
Przypomnijmy, polityk PiS został odwołany z tej funkcji, w lutym 2018 roku za to, że porównał europosłankę PO Różę Thun, do "szmalcownika".
Zatem nic dziwnego, jesteśmy - zamiast w ekstraklasie... oślej ławce.
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
"Jesteśmy pogardzanym i śmiesznym państwem w Europie" - komentuje Tomasz Lis.
- Tak błyskawicznej degradacji pozycji Polski jeszcze nie było - ocenił w TOK FM Tomasz Lis. Zdaniem redaktora naczelnego "Newsweeka", jeszcze niedawno Polska mogła trafić do grupy najważniejszych państw UE, ale dziś "jesteśmy w oślej ławce".
Przez ostatnie pięć lat Polak był szefem Rady Europejskiej. Wcześniej Jerzy Buzek przez pół kadencji był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
Nowe rozdanie w UE, nie tylko nie przyniosło kontynuacji tej passy, ale pokazało, jak słabą pozycję na europejskiej arenie ma PiS.
Wystarczy przypomnieć, że kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego, z kretesem przepadł w wyborach na wiceszefa PE. Prof. Zdzisław Krasnodębski zdobył - w ostatniej turze głosowania - zaledwie 85 głosów.
Godzi się tutaj wyjaśnić: Zdzisław Krasnodębski, mieszka na stałe od 27 lat w Niemczech, pracuje tam jako wykładowca uniwersytetów, jest doktorem habilitowanym UW i profesorem Uniwersytetu w Bremie, przy okazji reprezentuje PiS w UE.
Borys Budka w TOK FM. Porażka Zdzisława Krasnodębskiego w PE to "małostkowy odwet za szczyt UE"? "PiS nie odrobił lekcji z dyplomacji".
Jak ocenił w TOK FM Tomasz Lis, polskie władze - wbrew temu, co same mówią - poniosły "klęskę absolutną".
Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość samo jest sobie winne. - Cztery lata pokazywania środkowego palca Unii Europejskiej, cztery lata zachowań politycznie nieracjonalnych albo wręcz chamskich - mówił, przypominając usunięcie ze stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego poprzedniej kadencji - Ryszarda Czarneckiego.
Przypomnijmy, polityk PiS został odwołany z tej funkcji, w lutym 2018 roku za to, że porównał europosłankę PO Różę Thun, do "szmalcownika".
Zatem nic dziwnego, jesteśmy - zamiast w ekstraklasie... oślej ławce.
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz