Przez niego Skarb Państwa mógł stracić 2 mln zł
Na trzy miesiące przez wyborami, trzeba wziąć się za tych, za których była "Polska w ruinie".
Dopiero za rządów PiS, zaczęto Polskę dźwigać z ruin i podnosić z kolan.
Prezes "Orlików" jest oskarżony. Akt oskarżenia sporządzono przeciwko Pawłowi O. - byłemu prezesowi byłej Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej.
Na jego kiepskiej działalności Skarb Państwa mógł stracić 2 mln złotych.
Paweł O. został szefem fundacji, która opłacała animatorów na Orlikach w całym kraju, po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach, w 2015 roku. Paweł O., był także pełnomocnikiem finansowym Komitetu Wyborczego Wyborców, senatora Grzegorza Biereckiego – informuje RMF FM.
Paweł O. jest oskarżony przez prokuratora o trzy przestępstwa. Jedno dotyczy spowodowania szkody majątkowej wielkich rozmiarów w fundacji, drugie - narażenia finansów publicznych na uszczuplenie, w związku z wydatkowaniem pieniędzy niezgodnie z ich przeznaczaniem, na trzecie - nieprawidłowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.
Straty, o których mowa, to prawie 2 miliony 300 tysięcy złotych.
Źródło: money.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Dopiero za rządów PiS, zaczęto Polskę dźwigać z ruin i podnosić z kolan.
Prezes "Orlików" jest oskarżony. Akt oskarżenia sporządzono przeciwko Pawłowi O. - byłemu prezesowi byłej Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej.
Na jego kiepskiej działalności Skarb Państwa mógł stracić 2 mln złotych.
Paweł O. został szefem fundacji, która opłacała animatorów na Orlikach w całym kraju, po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach, w 2015 roku. Paweł O., był także pełnomocnikiem finansowym Komitetu Wyborczego Wyborców, senatora Grzegorza Biereckiego – informuje RMF FM.
Paweł O. jest oskarżony przez prokuratora o trzy przestępstwa. Jedno dotyczy spowodowania szkody majątkowej wielkich rozmiarów w fundacji, drugie - narażenia finansów publicznych na uszczuplenie, w związku z wydatkowaniem pieniędzy niezgodnie z ich przeznaczaniem, na trzecie - nieprawidłowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.
Straty, o których mowa, to prawie 2 miliony 300 tysięcy złotych.
Źródło: money.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz