"Populistyczna papka polityków działa jak narkotyk"
Kolejne wybory po 2015 roku pokazały, jak łatwo populistom PiS, przekonać do siebie Polaków.
Nie ważna Konstytucja, demokracja, prawa człowieka, trójpodział władzy, losy Polski, myślenie o przyszłości...
Zjawisko polityczne, polegające na "popieraniu lub lansowaniu idei, zamierzeń, głównie politycznych i ekonomicznych, zgodnych z oczekiwaniami większości społeczeństwa, w celu uzyskania jego poparcia i zdobycia wpływów lub władzy", opiera się, według politologa Jana-Wernera Müllera, na siedmiu kryteriach (koduj24.pl).
To przeciwstawianie prawdziwemu "ludowi" lub "narodowi" – elitom, zrzucenie odpowiedzialności – za problemami stoją konkretni ludzie o wątpliwej moralności i obiecują "rozliczenie" elit, po dojściu do władzy, odwołanie się do "prawdziwego ludu" czy "narodu", a jednocześnie wykluczenie z niego wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają.
Po przejęciu władzy, dokonanie skoku na aparat państwa: sądy, urzędy, armię i obsadzanie go swoimi ludźmi, dążenie do wyeliminowania niezależnych mediów, dyskredytacja protestów społecznych i przedstawienie protestujących, jako agentów obcego wpływu, stawanie na uszach, by utrzymać pozory demokracji.
Czy ktoś zgadnie, jakie pojęcie, chodzi mi po głowie? - pyta autorka artykułu w portalu koduj24 - Tamara Olszewska.
Odpowiedź banalnie prosta. To populizm. A kto jest mistrzem populizmu w dzisiejszej Polsce? Toż to PiS - w pełnej krasie.
Spójrzmy na Polskę po europejskich wyborach. Ok. 70 procent mieszkańców wsi oddało głos na PiS. Nieważne, że to właśnie PiS wprowadziło ustawę o zakazie sprzedaży ziemi. Nieważne, że część mieszkańców wsi będzie musiała pracować dłużej, bo tak zakłada nowa ustawa emerytalna.
Mało tego, część z nich, którzy otrzymywali częściową emeryturę, teraz będą mieli niższe świadczenia, niż dotychczas. Nieważne problemy z dopłatami obszarowymi, bo ARiMR, obsadzona przez pisowskich "ekspertów", zawaliła sprawę.
Nieważne, że rząd obiecał pomoc finansową, w związku z suszą i nawalił. Wszystko to poszło w zapomnienie, bo najważniejsza stała się "Krowa Plus i Świnia Plus".
Czyż nie wystarczający to powód, by puścić w niepamięć wcześniejsze wpadki, polecieć bladym świtem do lokali wyborczych i zagłosować na PiS?
Jakoś do wielbicieli dodatkowej kasy za zwierzęta nie dotarło, że prezes Kaczyński obiecał kasę, której nie ma ani on ani rząd.
Zapomniał wspomnieć, że pieniądze na ten cel mają pochodzić z funduszy unijnych, które będą obowiązywać dopiero od 2021 roku.
Polscy rolnicy załapią się na nie, tylko pod warunkiem, że rząd złoży odpowiednie dokumenty w tej sprawie, do KE. Jednak do dziś nic do Komisji Europejskiej nie dotarło.
Więcej na ten temat warto przeczytać - link - https://koduj24.pl/populistyczna-papka-dziala-jak-narkotyk/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Nie ważna Konstytucja, demokracja, prawa człowieka, trójpodział władzy, losy Polski, myślenie o przyszłości...
Zjawisko polityczne, polegające na "popieraniu lub lansowaniu idei, zamierzeń, głównie politycznych i ekonomicznych, zgodnych z oczekiwaniami większości społeczeństwa, w celu uzyskania jego poparcia i zdobycia wpływów lub władzy", opiera się, według politologa Jana-Wernera Müllera, na siedmiu kryteriach (koduj24.pl).
To przeciwstawianie prawdziwemu "ludowi" lub "narodowi" – elitom, zrzucenie odpowiedzialności – za problemami stoją konkretni ludzie o wątpliwej moralności i obiecują "rozliczenie" elit, po dojściu do władzy, odwołanie się do "prawdziwego ludu" czy "narodu", a jednocześnie wykluczenie z niego wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają.
Po przejęciu władzy, dokonanie skoku na aparat państwa: sądy, urzędy, armię i obsadzanie go swoimi ludźmi, dążenie do wyeliminowania niezależnych mediów, dyskredytacja protestów społecznych i przedstawienie protestujących, jako agentów obcego wpływu, stawanie na uszach, by utrzymać pozory demokracji.
Czy ktoś zgadnie, jakie pojęcie, chodzi mi po głowie? - pyta autorka artykułu w portalu koduj24 - Tamara Olszewska.
Odpowiedź banalnie prosta. To populizm. A kto jest mistrzem populizmu w dzisiejszej Polsce? Toż to PiS - w pełnej krasie.
Spójrzmy na Polskę po europejskich wyborach. Ok. 70 procent mieszkańców wsi oddało głos na PiS. Nieważne, że to właśnie PiS wprowadziło ustawę o zakazie sprzedaży ziemi. Nieważne, że część mieszkańców wsi będzie musiała pracować dłużej, bo tak zakłada nowa ustawa emerytalna.
Mało tego, część z nich, którzy otrzymywali częściową emeryturę, teraz będą mieli niższe świadczenia, niż dotychczas. Nieważne problemy z dopłatami obszarowymi, bo ARiMR, obsadzona przez pisowskich "ekspertów", zawaliła sprawę.
Nieważne, że rząd obiecał pomoc finansową, w związku z suszą i nawalił. Wszystko to poszło w zapomnienie, bo najważniejsza stała się "Krowa Plus i Świnia Plus".
Czyż nie wystarczający to powód, by puścić w niepamięć wcześniejsze wpadki, polecieć bladym świtem do lokali wyborczych i zagłosować na PiS?
Jakoś do wielbicieli dodatkowej kasy za zwierzęta nie dotarło, że prezes Kaczyński obiecał kasę, której nie ma ani on ani rząd.
Zapomniał wspomnieć, że pieniądze na ten cel mają pochodzić z funduszy unijnych, które będą obowiązywać dopiero od 2021 roku.
Polscy rolnicy załapią się na nie, tylko pod warunkiem, że rząd złoży odpowiednie dokumenty w tej sprawie, do KE. Jednak do dziś nic do Komisji Europejskiej nie dotarło.
Więcej na ten temat warto przeczytać - link - https://koduj24.pl/populistyczna-papka-dziala-jak-narkotyk/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz