Jarosław Kaczyński proponował Kukizowi wspólne listy
Paweł Kukiz ujawnił na antenie TVN24 o możliwości startu w jesiennych wyborach z list PiS-u.
Ugrupowanie Kukiz'15 ma zaproszenie startować w wyborach do polskiego parlamentu, ze wspólnych list z PiS-em.
To propozycja prezesa PiS - powiedział. Mówiąc o swoich warunkach, podkreślił, że dla niego ważna jest demokratyzacja państwa.
- Ostatnio rozmawiałem z panem prezesem. Wspólne listy to nie była moja propozycja, tylko pana prezesa - powiedział Paweł Kukiz w TVN24. Kukiz poinformował też, że rozmowa miała miejsce trzy dni temu, czyli 6 czerwca.
Jednocześnie Kukiz ubolewał, że Jarosław Kaczyński, podczas wspólnej rozmowy nie wyraził zainteresowania żadnymi rozwiązaniami, które on proponuje.
- Nie było żadnego zainteresowania, jeśli chodzi o bierne prawo wyborcze dla każdego Polaka, nie było zainteresowania wprowadzeniem referendum.
- Przez cztery lata możecie jedni i drudzy (mówił o przedstawicielach innych ugrupowań politycznych - PAP) robić z tym narodem, co wam się żywnie podoba, i nie ma żadnego instrumentu, żeby naród mógł powiedzieć: "Nie, dość, basta!" Jakim prawem? - stwierdził Kukiz.
- I będziecie tego wszystkiego pilnować do śmierci, bo inaczej wam rodziny, polecą ze spółek skarbu państwa - dodał.
Paweł Kukiz próbował współpracy z PiS, w mijającej kadencji parlamentu, wie dobrze czym to pachnie - żaden jego projekt ustawy - PiS nie zaakceptował.
Źródło: wiadomosci.onet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Ugrupowanie Kukiz'15 ma zaproszenie startować w wyborach do polskiego parlamentu, ze wspólnych list z PiS-em.
To propozycja prezesa PiS - powiedział. Mówiąc o swoich warunkach, podkreślił, że dla niego ważna jest demokratyzacja państwa.
- Ostatnio rozmawiałem z panem prezesem. Wspólne listy to nie była moja propozycja, tylko pana prezesa - powiedział Paweł Kukiz w TVN24. Kukiz poinformował też, że rozmowa miała miejsce trzy dni temu, czyli 6 czerwca.
Jednocześnie Kukiz ubolewał, że Jarosław Kaczyński, podczas wspólnej rozmowy nie wyraził zainteresowania żadnymi rozwiązaniami, które on proponuje.
- Nie było żadnego zainteresowania, jeśli chodzi o bierne prawo wyborcze dla każdego Polaka, nie było zainteresowania wprowadzeniem referendum.
- Przez cztery lata możecie jedni i drudzy (mówił o przedstawicielach innych ugrupowań politycznych - PAP) robić z tym narodem, co wam się żywnie podoba, i nie ma żadnego instrumentu, żeby naród mógł powiedzieć: "Nie, dość, basta!" Jakim prawem? - stwierdził Kukiz.
- I będziecie tego wszystkiego pilnować do śmierci, bo inaczej wam rodziny, polecą ze spółek skarbu państwa - dodał.
Paweł Kukiz próbował współpracy z PiS, w mijającej kadencji parlamentu, wie dobrze czym to pachnie - żaden jego projekt ustawy - PiS nie zaakceptował.
Źródło: wiadomosci.onet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz