Dlaczego ubrani na żółto więcej zarabiamy?
W średniowieczu naukowcy zajmowali się analizą i badaniem tego, ile można zmieścić na czubku igły, diabłów.
Obecnie prowadzone są badania nad kwestią kolorów ubiorów w roli i wydajności pracy.
"Kolory są nam niezbędne"
To szczególnie powinno interesować kobiety, gdyż one wierzą we wszystkie odkrycia, związane z efektami pracy i zarobkami, w określonych kolorach ubiorów.
Kolory są jak zastrzyk energii - czytamy w focus.pl. Poprawiają nastrój, ułatwiają pracę i naukę. Bez nich czujemy się klapnięci, łatwiej wpadamy w rozdrażnienie, częściej robimy błędy.
Tutaj mamy odpowiedź na pytanie: dlaczego, na przykład w żółtym, pracuje nam się lepiej, niż w czerni?
Jak kolory zmieniają naszą psychikę?
"Kompromis w świecie kolorów to szary. A tego mamy za dużo" – powiedział Edi Rama do oficjeli Unii Europejskiej, przerażonych rozmachem jego projektu. Edi Rama, wówczas mer Tirany, nie dał się namówić na żadne półśrodki.
W rezultacie, stolica Albanii nie ma w sobie dziś nic ze smutnego, szarego i socrealistycznego miasta, jakim była przez lata.
Królują tam domy pomalowane w różowo-fioletową kratkę, osiedla w kolorach tęczy, bloki w różowe i niebieskie ciapki oraz tarasy ozdobione wielobarwnymi kwadratami.
Ta niewielka europejska stolica jest jednak tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę - komentuje portal focus.pl.
Wystarczy się rozejrzeć – żyjemy w świecie bez kolorów. Eksperci twierdzą, że żadna epoka w dziejach ludzkości nie była tak bardzo pozbawiona barw, jak obecna.
– W ciągu ostatnich 70 lat odeszliśmy od ornamentów i kolorów na rzecz prostych linii, minimalizmu i bezbarwności – mówi Dagny Thurmann-Moe, norweska projektantka i ekspertka w dziedzinie kolorów, autorka wydanej niedawno książki „Kolorowa rewolucja”.
– W naszych mieszkaniach, biurach i garderobach rozgościły się: szarość, biel i czerń. Efekty?
Naukowcy są zgodni: bez kolorów dramatycznie pogarsza się jakość naszego życia. Są nam niezbędne, byśmy pozostali sprawni intelektualnie, zadowoleni psychicznie i w dobrym humorze.
Nigdy nie należy malować ścian pomieszczeń w mieszkaniu na kolor czerwony lub ciemnego wrzosu. Bo te kolory szkodzą zdrowiu oczu i budzą złe samopoczucie.
Ewolucja zmysłów
Nic dziwnego. Kolory towarzyszą nam od zawsze. Umiejętność ich rozpoznawania w trzech kanałach barwnych (trichromatyzm) rozwinęła się u naszych praprzodków ponad 20 milionów lat temu.
Przestawili się oni wówczas na dzienny tryb życia (w którym widzenie barw jest bardzo istotne) oraz na dietę roślinną.
Zdolność widzenia barw stała się kluczowa przy rozróżnianiu owoców dojrzałych od niedojrzałych oraz przy doborze atrakcyjnego partnera seksualnego.
Z czasem wzrok zaczął dominować nad innymi zmysłami. Przez wieki aż do dziś kolory są dla nas drogowskazem – informują, czy coś jest zimne, gorące, nieszkodliwe czy trujące.
Gdy ich brakuje, odbija się to na naszej psychice. Konsultanci z Colour Affects, brytyjskiej firmy zajmującej się doradztwem z zakresu psychologii kolorów, przestrzegają, że "szarość w dużych ilościach, może spowodować spadek pewności siebie".
– Trudno jest uzyskać w pełni obiektywne wyniki badań na temat tego, jak kolory na nas działają, jednak wśród naukowców panuje zgoda, że "szary wiąże się z depresją" – dodaje Kine Angelo, architektka badająca wpływ kolorów na człowieka na Wydziale Architektury i Technologii Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim.
"Osoby w dobrym humorze, kolor żółty"
To działa też w drugą stronę. Badacze z Uniwersytetu Albrechta i Ludwika we Fryburgu, dowiedli, że "osoby cierpiące na depresję - widzą świat w bardziej szarych kolorach".
Przeprowadzili eksperyment, w którym dwie grupy badanych – osoby zdrowe i cierpiące na depresję – oglądały obrazy o zmieniającym się kontraście. W tym czasie mierzono aktywność ich nerwów wzrokowych, odpowiedzialnych za przesyłanie obrazu do mózgu.
"U osób z depresją, zauważono dużo słabszą reakcję na zmieniające się kolory, co oznacza, że widzą mniej skontrastowany obraz, niż osoby zdrowe".
Natomiast podczas badań prowadzonych w University Hospital South Manchester, poproszono badanych o wskazanie koloru, który odzwierciedla ich nastrój. "Osoby w dobrym humorze, wybierały najczęściej kolor żółty, a najsmutniejsze – różne odcienie szarego".
Więcej na ten temat można czytać - link - https://www.focus.pl/ar…/dlaczego-nie-mozemy-zyc-bez-kol-row
Źródło: focus.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Obecnie prowadzone są badania nad kwestią kolorów ubiorów w roli i wydajności pracy.
"Kolory są nam niezbędne"
To szczególnie powinno interesować kobiety, gdyż one wierzą we wszystkie odkrycia, związane z efektami pracy i zarobkami, w określonych kolorach ubiorów.
Kolory są jak zastrzyk energii - czytamy w focus.pl. Poprawiają nastrój, ułatwiają pracę i naukę. Bez nich czujemy się klapnięci, łatwiej wpadamy w rozdrażnienie, częściej robimy błędy.
Tutaj mamy odpowiedź na pytanie: dlaczego, na przykład w żółtym, pracuje nam się lepiej, niż w czerni?
Jak kolory zmieniają naszą psychikę?
"Kompromis w świecie kolorów to szary. A tego mamy za dużo" – powiedział Edi Rama do oficjeli Unii Europejskiej, przerażonych rozmachem jego projektu. Edi Rama, wówczas mer Tirany, nie dał się namówić na żadne półśrodki.
W rezultacie, stolica Albanii nie ma w sobie dziś nic ze smutnego, szarego i socrealistycznego miasta, jakim była przez lata.
Królują tam domy pomalowane w różowo-fioletową kratkę, osiedla w kolorach tęczy, bloki w różowe i niebieskie ciapki oraz tarasy ozdobione wielobarwnymi kwadratami.
Ta niewielka europejska stolica jest jednak tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę - komentuje portal focus.pl.
Wystarczy się rozejrzeć – żyjemy w świecie bez kolorów. Eksperci twierdzą, że żadna epoka w dziejach ludzkości nie była tak bardzo pozbawiona barw, jak obecna.
– W ciągu ostatnich 70 lat odeszliśmy od ornamentów i kolorów na rzecz prostych linii, minimalizmu i bezbarwności – mówi Dagny Thurmann-Moe, norweska projektantka i ekspertka w dziedzinie kolorów, autorka wydanej niedawno książki „Kolorowa rewolucja”.
– W naszych mieszkaniach, biurach i garderobach rozgościły się: szarość, biel i czerń. Efekty?
Naukowcy są zgodni: bez kolorów dramatycznie pogarsza się jakość naszego życia. Są nam niezbędne, byśmy pozostali sprawni intelektualnie, zadowoleni psychicznie i w dobrym humorze.
Nigdy nie należy malować ścian pomieszczeń w mieszkaniu na kolor czerwony lub ciemnego wrzosu. Bo te kolory szkodzą zdrowiu oczu i budzą złe samopoczucie.
Ewolucja zmysłów
Nic dziwnego. Kolory towarzyszą nam od zawsze. Umiejętność ich rozpoznawania w trzech kanałach barwnych (trichromatyzm) rozwinęła się u naszych praprzodków ponad 20 milionów lat temu.
Przestawili się oni wówczas na dzienny tryb życia (w którym widzenie barw jest bardzo istotne) oraz na dietę roślinną.
Zdolność widzenia barw stała się kluczowa przy rozróżnianiu owoców dojrzałych od niedojrzałych oraz przy doborze atrakcyjnego partnera seksualnego.
Z czasem wzrok zaczął dominować nad innymi zmysłami. Przez wieki aż do dziś kolory są dla nas drogowskazem – informują, czy coś jest zimne, gorące, nieszkodliwe czy trujące.
Gdy ich brakuje, odbija się to na naszej psychice. Konsultanci z Colour Affects, brytyjskiej firmy zajmującej się doradztwem z zakresu psychologii kolorów, przestrzegają, że "szarość w dużych ilościach, może spowodować spadek pewności siebie".
– Trudno jest uzyskać w pełni obiektywne wyniki badań na temat tego, jak kolory na nas działają, jednak wśród naukowców panuje zgoda, że "szary wiąże się z depresją" – dodaje Kine Angelo, architektka badająca wpływ kolorów na człowieka na Wydziale Architektury i Technologii Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim.
"Osoby w dobrym humorze, kolor żółty"
To działa też w drugą stronę. Badacze z Uniwersytetu Albrechta i Ludwika we Fryburgu, dowiedli, że "osoby cierpiące na depresję - widzą świat w bardziej szarych kolorach".
Przeprowadzili eksperyment, w którym dwie grupy badanych – osoby zdrowe i cierpiące na depresję – oglądały obrazy o zmieniającym się kontraście. W tym czasie mierzono aktywność ich nerwów wzrokowych, odpowiedzialnych za przesyłanie obrazu do mózgu.
"U osób z depresją, zauważono dużo słabszą reakcję na zmieniające się kolory, co oznacza, że widzą mniej skontrastowany obraz, niż osoby zdrowe".
Natomiast podczas badań prowadzonych w University Hospital South Manchester, poproszono badanych o wskazanie koloru, który odzwierciedla ich nastrój. "Osoby w dobrym humorze, wybierały najczęściej kolor żółty, a najsmutniejsze – różne odcienie szarego".
Więcej na ten temat można czytać - link - https://www.focus.pl/ar…/dlaczego-nie-mozemy-zyc-bez-kol-row
Źródło: focus.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz