Co z CPK? Zbuduje go biznesmen z Singapuru?

Przed wyborami europejskimi Jarosław Kaczyński składa ludziom różne obiecanki.

I opowiada o wszystkim, co szokuje i budzi podziw, a kosztuje grube miliardy złotych. Omija jednak kilka wcześniejszych wielkich obietnic.

Milczy m.in. o swoim pomyśle budowy w gminie Baranów, na ziemiach rolnych, nowoczesnego giganta - Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ma być on centralnym węzłem transportowym, opartym na zintegrowanych ze sobą węzłach: lotniczym i kolejowym, spójnym z układem sieci drogowej.

CPK zostanie zlokalizowany pomiędzy Warszawą a Łodzią. Będzie to wielkie lotnisko z wielkim dworcem kolejowym i drogami dojazdowymi, połączonymi z dojazdami z całego kraju.

Plany papierowe budowy CPK są gotowe. Ale to najprostsza metoda budowy. Na papierze można narysować wszystko. Nie ma, niestety pieniędzy liczonych w miliardy, na tak ogromną inwestycję.

Ponoć znaleziono bogatego i chętnego inwestora, który wyraził chęć budowy CPK. To biznesmen z Singapuru.

Przypomnijmy, Polska ma 15 portów lotniczych, w tym, największy - lotnisko Chopina w Warszawie (nazywane popularnie Warszawa-Okęcie); w 2012 roku odprawiło ono blisko 39 proc. osób (Wikipedia).

Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA