"Brał na kolana i ściskał, aż się trząsł". Sprawa księdza z Tylawy

Ksiądz tak silnie ściskał dziewczynki - "aż się trząsł" - podczas ich molestowania.

Trzeba mieć sumienie. Sprawa księdza z Tylawy na nowo wraca do mediów. 

Czy tym razem chodzi o ostateczne uderzenie w byłego prokuratora Stanisława Piotrowicza?

Rykoszetem ma się również odbić, mocno na PiS, bo przecież wkrótce wybory. I głosowanie...

Głośna sprawa księdza z Tylawy i znana już od dawna. Ale reporter TVN24 dotarł do informacji, które rzucają na nią nowe światło.

Nie tylko prokuratura, kierowana wtedy przez Stanisława Piotrowicza, ale też kuria, kierowana przez arcybiskupa Józefa Michalika, broniła księdza, który ostatecznie został jednak skazany za molestowanie dziewczynek.

Biskup i prokurator, których łączyły dobre relacje, co szczegółowo w rozmowie z Leszkiem Dawidowiczem, opisują świadkowie. Zaskakujące relacje, podobnie, jak dalsze losy samego księdza.

Choć w świetle prawa świeckiego, jego wyrok już się zatarł, w świetle wytycznych kościelnych pozostaje pytanie, dlaczego dalej jest księdzem, zasiada w kapitule zasłużonych duchownych, codziennie odprawia msze, a co piątek odmawia w radiu różaniec i - jak mówi reporterowi TVN - nie czuje się winny.

Materiał nie jest przeznaczony dla osób poniżej 16 roku życia - zaznacza redakcja tvn24.
Źródło: tvn24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA