Zbyt często są takie informacje!
Ruda Śląska: "Lekarze odesłali chorą pacjentkę do domu. Trzy dni później amputowano jej nogę".
Lekarze pracujący na izbie przyjęć w śląskim szpitalu odmówili hospitalizowania kobiety, która skarżyła się na ból uda i stopy. Trzy dni później 47-latce amputowano nogę.
Zamieszkała w Rudzie Śląskiej kobieta, zatrudniona w firmie logistycznej, podczas nocnej zmiany zaczęła odczuwać dotkliwy ból uda i stopy. Następnego dnia pojechała do Szpitala Miejskiego. Na izbie przyjęć zaznaczyła, że leczy się na rozległe zapalenie stawów i cierpi na cukrzycę.
Po zleceniu badań krwi, moczu i prześwietleniu stopy, lekarze uznali, że 47-latka nie będzie hospitalizowana.
W sobotę pani Iwona, z receptą na antybiotyk i leki przeciwzakrzepowe wróciła do domu, gdzie jej stan się pogorszył.
Siostra chorej zamówiła wizytę domową, podczas której kobiety dowiedziały się, że personel szpitala powinien od razu rozpocząć leczenie 47-latki. Pani Iwona wróciła do tej samej placówki.
W szpitalu nogę pani Iwony amputowano. Lekarze stwierdzili postępującą sepsę i zakrzepicę żylną z ropowicą.
Po operacji 47-latka zapadła w śpiączkę. Wykryto u niej również niewydolność nerek.
Bliscy chorej złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez lekarzy.
Więcej na ten temat czytaj tutaj>>> https://fakty.interia.pl/#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Lekarze pracujący na izbie przyjęć w śląskim szpitalu odmówili hospitalizowania kobiety, która skarżyła się na ból uda i stopy. Trzy dni później 47-latce amputowano nogę.
Zamieszkała w Rudzie Śląskiej kobieta, zatrudniona w firmie logistycznej, podczas nocnej zmiany zaczęła odczuwać dotkliwy ból uda i stopy. Następnego dnia pojechała do Szpitala Miejskiego. Na izbie przyjęć zaznaczyła, że leczy się na rozległe zapalenie stawów i cierpi na cukrzycę.
Po zleceniu badań krwi, moczu i prześwietleniu stopy, lekarze uznali, że 47-latka nie będzie hospitalizowana.
W sobotę pani Iwona, z receptą na antybiotyk i leki przeciwzakrzepowe wróciła do domu, gdzie jej stan się pogorszył.
Siostra chorej zamówiła wizytę domową, podczas której kobiety dowiedziały się, że personel szpitala powinien od razu rozpocząć leczenie 47-latki. Pani Iwona wróciła do tej samej placówki.
W szpitalu nogę pani Iwony amputowano. Lekarze stwierdzili postępującą sepsę i zakrzepicę żylną z ropowicą.
Po operacji 47-latka zapadła w śpiączkę. Wykryto u niej również niewydolność nerek.
Bliscy chorej złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez lekarzy.
Więcej na ten temat czytaj tutaj>>> https://fakty.interia.pl/#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz