Strajk nauczycieli wciąż główną informacją mediów
Premier Morawiecki bardzo rozumie nauczycieli i chce im pomóc jak najszybciej.
Bo - jak przyznaje - nauczyciele powinni więcej zarabiać. Jednak na przeszkodzie stoi problem: rząd nie ma pieniędzy.
Radio ZET odnotowało i ogłosiło: "Strajk nauczycieli - paraliż w szkołach. Strajk trwa, a Morawiecki wyjeżdża z Polski do Brukseli. Przed wylotem zaapelował do nauczycieli, by przerwali strajk". Ksiądz w Złotoryi obraził strajkujących nauczycieli. Ludzie wyszli z kościoła.
Po reformie edukacji, oficjalnie wychwalanej pod niebiosa - szeroko krytykowanej przez rodziców i praktyków - minister Anna Zalewska musi mierzyć się teraz z kolejnym problemem. Nauczyciele w całej Polsce domagają się podwyżki płac o 1000 złotych.
Rząd PiS tłumaczy, że nie ma pieniędzy na taki wydatek - argumentuje, że gdyby podniósł pensje nauczycieli, nie starczyłoby na flagowe i kluczowe projekty społeczne Prawa i Sprawiedliwości: 500 plus na pierwsze dziecko i trzynaste emerytury dla najstarszych obywateli.
Polacy - w większości rodzice i uczniowie - popierają strajk nauczycieli. Są także przeciwnicy strajku, którzy mogą oblewać pomyjami nauczycieli.
Protest nauczycieli wywołuje ogromne emocje w polskim społeczeństwie. Ksiądz w Złotoryi podczas kazania obraził strajkujących nauczycieli - nazwał ich ''swołoczą''. Ludzie wyszli z kościoła.
Premier Morawiecki: "chcemy, aby podwyżki dla nauczycieli nastąpiły jak najszybciej; w tym celu zapraszam do okrągłego stołu nauczycieli, związkowców, rodziców i wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej szkoły" - mówił w sobotę (13 kwietnia) w trakcie konwencji regionalnej PiS w Lublinie.
Szef Rady Ministrów, zapewniając, że rząd chce jak najszybciej wprowadzić podwyżki dla nauczycieli, podkreślił jednocześnie, że nie ma na to pieniędzy.
"W naszym przypadku proponujemy okrągły stół - mówi premier. Zapraszamy do tego okrągłego stołu nauczycieli wychowawców, pedagogów, związkowców, ale także rodziców. Zapraszamy wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej szkoły, jakość polskiego kształcenia."
Szef ZNP Broniarz komentuje słowa premiera, my chcemy podwyżki 1000 złotych, a nam się proponuje "okrągły stół".
Prezes Kaczyński na konwencji partyjnej w Lublinie ostro wypowiadał się o walucie euro, której PiS nie chce dla Polski - może dopiero za 15 - 20 lat. Jednak o nauczycielach nie wspomniał.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Bo - jak przyznaje - nauczyciele powinni więcej zarabiać. Jednak na przeszkodzie stoi problem: rząd nie ma pieniędzy.
Radio ZET odnotowało i ogłosiło: "Strajk nauczycieli - paraliż w szkołach. Strajk trwa, a Morawiecki wyjeżdża z Polski do Brukseli. Przed wylotem zaapelował do nauczycieli, by przerwali strajk". Ksiądz w Złotoryi obraził strajkujących nauczycieli. Ludzie wyszli z kościoła.
Po reformie edukacji, oficjalnie wychwalanej pod niebiosa - szeroko krytykowanej przez rodziców i praktyków - minister Anna Zalewska musi mierzyć się teraz z kolejnym problemem. Nauczyciele w całej Polsce domagają się podwyżki płac o 1000 złotych.
Rząd PiS tłumaczy, że nie ma pieniędzy na taki wydatek - argumentuje, że gdyby podniósł pensje nauczycieli, nie starczyłoby na flagowe i kluczowe projekty społeczne Prawa i Sprawiedliwości: 500 plus na pierwsze dziecko i trzynaste emerytury dla najstarszych obywateli.
Polacy - w większości rodzice i uczniowie - popierają strajk nauczycieli. Są także przeciwnicy strajku, którzy mogą oblewać pomyjami nauczycieli.
Protest nauczycieli wywołuje ogromne emocje w polskim społeczeństwie. Ksiądz w Złotoryi podczas kazania obraził strajkujących nauczycieli - nazwał ich ''swołoczą''. Ludzie wyszli z kościoła.
Premier Morawiecki: "chcemy, aby podwyżki dla nauczycieli nastąpiły jak najszybciej; w tym celu zapraszam do okrągłego stołu nauczycieli, związkowców, rodziców i wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej szkoły" - mówił w sobotę (13 kwietnia) w trakcie konwencji regionalnej PiS w Lublinie.
Szef Rady Ministrów, zapewniając, że rząd chce jak najszybciej wprowadzić podwyżki dla nauczycieli, podkreślił jednocześnie, że nie ma na to pieniędzy.
"W naszym przypadku proponujemy okrągły stół - mówi premier. Zapraszamy do tego okrągłego stołu nauczycieli wychowawców, pedagogów, związkowców, ale także rodziców. Zapraszamy wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej szkoły, jakość polskiego kształcenia."
Szef ZNP Broniarz komentuje słowa premiera, my chcemy podwyżki 1000 złotych, a nam się proponuje "okrągły stół".
Prezes Kaczyński na konwencji partyjnej w Lublinie ostro wypowiadał się o walucie euro, której PiS nie chce dla Polski - może dopiero za 15 - 20 lat. Jednak o nauczycielach nie wspomniał.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz