"Wara od naszych dzieci". Ponadto wielki dorobek mamy
W sobotę 16 marca 2019, kolejna konwencja wyborcza PiS, tym razem w Katowicach, na ziemi śląskiej.
Ziemia śląska, nie tak dawno jeszcze, była "zakamuflowaną opcją niemiecką" Kaczyńskiego.
"Nie chodzi o żadną tolerancję"
Podczas przemówienia szefa PiS, wyborcy dowiedzieli się, że - jak oświadczył prezes PiS - "Wara od naszych dzieci!" Wziął ten zwrot z deklaracji LGBT+ prezydenta stolicy Trzaskowskiego.
Chodzi w niej o uczenie już najmłodszych dzieci w szkołach o tym, że są "związki jednopłciowe", które trzeba szanować. Zdaniem prezesa Kaczyńskiego, "nie chodzi o żadną tolerancję, chodzi o afirmację związków jednopłciowych; tu mówimy nie, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, wara od naszych dzieci" - akcentował szef PiS.
"My chcemy jasno powiedzieć: tu mówimy nie, a już w szczególności, jeżeli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci" - podkreślił.
"500 plus to symbol, emerytury to symbol"
"Trzeba jeszcze raz zapytać o co nam chodzi, w kontekście tych wyborów, wyborów europejskich, (...) Polska jest sercem Europy. I naszym planem, jest to, by w sercu Europy uzyskać europejski poziom życia dla Polaków, to jest nasza europejskość" - powiedział prezes PiS na konwencji.
Zaznaczył: Na ten poziom życia składają się płace i wysokość świadczeń społecznych. "I są także warunki uzyskiwania postępów w tych dziedzinach: szybki wzrost gospodarczy, sprawność państwa we wszystkich dziedzinach, głównie w dziedzinie finansów publicznych; to myśmy spełnili" - powiedział prezes Kaczyński.
"Chcemy zachowywać rozsądek i rozwagę"
Jak mówił, PiS przeprowadził pierwszy etap potrzebnych zmian w finansach i w sferze społecznej. Prezes PiS zaznaczył, że "500 plus to symbol, emerytury to symbol".
"Mieliśmy też podwyżki płacy minimalnej, podwyżki minimalnej stawki godzinowej, mieliśmy różnego rodzaju inne posunięcia społeczne. I zapowiadamy, że będziemy dążyli do podwyżek płac, poprzez płacę minimalną, obniżenie podatków, ale także poprzez doprowadzenie do tego, że spadnie bezrobocie i rynek stanie się rynkiem pracobiorcy" - powiedział prezes PiS.
"Wykonaliśmy to zadanie" - dodał. "Chcemy zachowywać rozsądek i rozwagę".
"Jesteśmy na ziemi śląskiej. To szczególna ziemia, ziemia słynąca z pracowitości, z etosu pracy, ziemia, która jest dzisiaj znowu sercem polskiej gospodarki. Była tym sercem przez dziesięciolecia, później na chwilę jakby utraciła tę pozycję i dzisiaj znów ją odzyskała - tu mamy uczelnie, nowe technologie, innowacje" - wskazywał Kaczyński na konwencji regionalnej PiS.
"Trzeba dużo więcej czasu, niż 3 czy 4 lata"
Mówił też o etosie ciężkiej i często także niebezpiecznej pracy fizycznej wykonywanej na Śląsku. "Wielu o tym zapomina, ale o tym pamięta społeczeństwo i my o tym pamiętamy. My tę pracę, która jest i będzie potrzebna w najwyższym stopniu, szanujemy" - oświadczył Kaczyński.
"Chylę głowę przed ciężką pracą górników, hutników, robotników innych zakładów. I my wszyscy - mam nadzieję, że wszyscy - chylimy głowy. To jest też ten śląski dorobek, o którym trzeba pamiętać" - dodał.
Kaczyński mówił, że należy pamiętać też o śląskiej mentalności, czyli o zdrowym rozsądku i rozwadze. "My chcemy te przymioty w naszej polityce zachowywać. To jest bardzo ważne" - podkreślił.
Jak mówił, obecnie rządzący mają świadomość, że trzeba dużo więcej czasu, niż trzy czy cztery lata, by zmienić system, który - jak mówił - "kształtował się tutaj przez 30 lat, system, który dał pewien postęp - nie ma co temu przeczyć.
Ale system ten był głęboko niesprawiedliwy społecznie, który pogłębiał społeczne podziały, który był pełen nadużyć, jednocześnie sprowadzał się do tego, że Polska ma się rozwijać tylko w oparciu o tanią siłę roboczą".
"My wiemy, że na to trzeba dużo więcej czasu" - mówił.
"Nie ma innej alternatywy niż Unia Europejska"
"Wiemy, w jakim miejscu jest Polska, w jakim miejscu Europy i świata. I wiemy, że z tego wynika konieczność członkostwa w Unii Europejskiej. To jest wybór ogromnej większości Polaków; oni tego chcą. Powiedzmy sobie jasno - nie ma innej alternatywy" - podkreślał Kaczyński.
Podkreślił też, że Polska jest w UE po to, "żeby w sercu Europy był europejski poziom życia". "I o to w Unii będziemy zabiegać" - zapowiedział.
Prezes PiS odniósł się zarazem do kwestii polityki klimatycznej. "Niektórzy krzyczą: 'dekarbonizować' i do tego wszystko ma się sprowadzić. My właśnie rozsądnie, z rozwagą, mówimy, że nie możemy uniknąć skutków tej polityki, bo jest rzeczywiście w Polsce, w świecie, sprawa klimatu".
"Ale jednocześnie nie możemy też zniszczyć tego, co nam daje niezależność energetyczną, co jest także podstawą życia bardzo wielu rodzin, co jest fundamentem Śląska" - powiedział Kaczyński.
"Zabiegać o polskie interesy"
Prezes PiS powiedział, że "stawką wyborów jest przyszłość naszego narodu". "Z jednej strony jest ten projekt, który pokrótce omawiałem, a z drugiej strony jest koncepcja ideologiczna, która będzie niszczyła same fundamenty polskości, polskiej kultury. Będzie powrót do tego co było.(...) Musimy Polskę od tego obronić i obronimy" - oświadczył.
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Ziemia śląska, nie tak dawno jeszcze, była "zakamuflowaną opcją niemiecką" Kaczyńskiego.
"Nie chodzi o żadną tolerancję"
Podczas przemówienia szefa PiS, wyborcy dowiedzieli się, że - jak oświadczył prezes PiS - "Wara od naszych dzieci!" Wziął ten zwrot z deklaracji LGBT+ prezydenta stolicy Trzaskowskiego.
Chodzi w niej o uczenie już najmłodszych dzieci w szkołach o tym, że są "związki jednopłciowe", które trzeba szanować. Zdaniem prezesa Kaczyńskiego, "nie chodzi o żadną tolerancję, chodzi o afirmację związków jednopłciowych; tu mówimy nie, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, wara od naszych dzieci" - akcentował szef PiS.
"My chcemy jasno powiedzieć: tu mówimy nie, a już w szczególności, jeżeli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci" - podkreślił.
"500 plus to symbol, emerytury to symbol"
"Trzeba jeszcze raz zapytać o co nam chodzi, w kontekście tych wyborów, wyborów europejskich, (...) Polska jest sercem Europy. I naszym planem, jest to, by w sercu Europy uzyskać europejski poziom życia dla Polaków, to jest nasza europejskość" - powiedział prezes PiS na konwencji.
Zaznaczył: Na ten poziom życia składają się płace i wysokość świadczeń społecznych. "I są także warunki uzyskiwania postępów w tych dziedzinach: szybki wzrost gospodarczy, sprawność państwa we wszystkich dziedzinach, głównie w dziedzinie finansów publicznych; to myśmy spełnili" - powiedział prezes Kaczyński.
"Chcemy zachowywać rozsądek i rozwagę"
Jak mówił, PiS przeprowadził pierwszy etap potrzebnych zmian w finansach i w sferze społecznej. Prezes PiS zaznaczył, że "500 plus to symbol, emerytury to symbol".
"Mieliśmy też podwyżki płacy minimalnej, podwyżki minimalnej stawki godzinowej, mieliśmy różnego rodzaju inne posunięcia społeczne. I zapowiadamy, że będziemy dążyli do podwyżek płac, poprzez płacę minimalną, obniżenie podatków, ale także poprzez doprowadzenie do tego, że spadnie bezrobocie i rynek stanie się rynkiem pracobiorcy" - powiedział prezes PiS.
"Wykonaliśmy to zadanie" - dodał. "Chcemy zachowywać rozsądek i rozwagę".
"Jesteśmy na ziemi śląskiej. To szczególna ziemia, ziemia słynąca z pracowitości, z etosu pracy, ziemia, która jest dzisiaj znowu sercem polskiej gospodarki. Była tym sercem przez dziesięciolecia, później na chwilę jakby utraciła tę pozycję i dzisiaj znów ją odzyskała - tu mamy uczelnie, nowe technologie, innowacje" - wskazywał Kaczyński na konwencji regionalnej PiS.
"Trzeba dużo więcej czasu, niż 3 czy 4 lata"
Mówił też o etosie ciężkiej i często także niebezpiecznej pracy fizycznej wykonywanej na Śląsku. "Wielu o tym zapomina, ale o tym pamięta społeczeństwo i my o tym pamiętamy. My tę pracę, która jest i będzie potrzebna w najwyższym stopniu, szanujemy" - oświadczył Kaczyński.
"Chylę głowę przed ciężką pracą górników, hutników, robotników innych zakładów. I my wszyscy - mam nadzieję, że wszyscy - chylimy głowy. To jest też ten śląski dorobek, o którym trzeba pamiętać" - dodał.
Kaczyński mówił, że należy pamiętać też o śląskiej mentalności, czyli o zdrowym rozsądku i rozwadze. "My chcemy te przymioty w naszej polityce zachowywać. To jest bardzo ważne" - podkreślił.
Jak mówił, obecnie rządzący mają świadomość, że trzeba dużo więcej czasu, niż trzy czy cztery lata, by zmienić system, który - jak mówił - "kształtował się tutaj przez 30 lat, system, który dał pewien postęp - nie ma co temu przeczyć.
Ale system ten był głęboko niesprawiedliwy społecznie, który pogłębiał społeczne podziały, który był pełen nadużyć, jednocześnie sprowadzał się do tego, że Polska ma się rozwijać tylko w oparciu o tanią siłę roboczą".
"My wiemy, że na to trzeba dużo więcej czasu" - mówił.
"Nie ma innej alternatywy niż Unia Europejska"
"Wiemy, w jakim miejscu jest Polska, w jakim miejscu Europy i świata. I wiemy, że z tego wynika konieczność członkostwa w Unii Europejskiej. To jest wybór ogromnej większości Polaków; oni tego chcą. Powiedzmy sobie jasno - nie ma innej alternatywy" - podkreślał Kaczyński.
Podkreślił też, że Polska jest w UE po to, "żeby w sercu Europy był europejski poziom życia". "I o to w Unii będziemy zabiegać" - zapowiedział.
Prezes PiS odniósł się zarazem do kwestii polityki klimatycznej. "Niektórzy krzyczą: 'dekarbonizować' i do tego wszystko ma się sprowadzić. My właśnie rozsądnie, z rozwagą, mówimy, że nie możemy uniknąć skutków tej polityki, bo jest rzeczywiście w Polsce, w świecie, sprawa klimatu".
"Ale jednocześnie nie możemy też zniszczyć tego, co nam daje niezależność energetyczną, co jest także podstawą życia bardzo wielu rodzin, co jest fundamentem Śląska" - powiedział Kaczyński.
"Zabiegać o polskie interesy"
Prezes PiS powiedział, że "stawką wyborów jest przyszłość naszego narodu". "Z jednej strony jest ten projekt, który pokrótce omawiałem, a z drugiej strony jest koncepcja ideologiczna, która będzie niszczyła same fundamenty polskości, polskiej kultury. Będzie powrót do tego co było.(...) Musimy Polskę od tego obronić i obronimy" - oświadczył.
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz