Paryż. Awantura naszych… na konferencji ws. Holokaustu
Na międzynarodowej konferencji w Paryżu, pt.
"Nowa polska szkoła historii Holokaustu", doszło do incydentów.
Rząd
Francji wezwał władze PiS do odcięcia się od "antysemickich zakłóceń" konferencji. Jednocześnie wezwał władze do zdystansowania się od "wysoce godnych
ubolewania antysemickich zakłóceń", podczas niedawnej międzynarodowej
konferencji w Paryżu
Sympozjum zakłócono w sposób zorganizowany
Francuski rząd wezwał dzisiaj polskie władze do
publicznego zdystansowania się od - jak je określono - "wysoce godnych
ubolewania antysemickich zakłóceń", podczas niedawnej międzynarodowej
konferencji w Paryżu, pt. "Nowa polska szkoła historii Holokaustu".
Jarosław Gowin jest adresatem listu od francuskiej
profesor Frederique Vital - minister szkolnictwa wyższego, badań naukowych i
innowacji.
W liście do ministra nauki i szkolnictwa wyższego
Jarosława Gowina jego francuska odpowiedniczka Frederique Vidal wskazuje, że
sympozjum zostało zakłócone "w bardzo zorganizowany sposób przez działaczy
tygodnika "Gazeta Polska".
Rzeczniczka resortu nauki, Katarzyna Zawada, pytana w
piątek pod wieczór o stanowisko wicepremiera Jarosława Gowina ws. listu,
poinformowała, że szef resortu nauki "jeszcze nie miał możliwości zapoznać
się z listem". - Gdy to zrobi, ustosunkuje się do niego - dodała.
IPN nie potępił antysemickich zachowań?
Francuska minister przypomina o wypowiedziach o
antysemickich - jej zdaniem - treściach, jakie padały ze strony osób,
przysłuchujących się francuskim i polskim historykom.
Wykłady odbyły się przez dwa dni - 21 i 22 lutego 2019
w jednej z francuskich, tzw. grandes ecoles - Szkole Zaawansowanych Badań w
Naukach Społecznych (EHESS).
- Może wydawać się, że ta seria poważnych zakłóceń
była wspierana przez przedstawicieli polskiego państwa - zaznacza w liście
minister. W EHESS był obecny przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej (IPN),
który nie potępił tych zachowań.
Natomiast polski IPN, jak pisze Vidal,
"skrytykował konferencję na portalach społecznościowych", a polska
ambasada w Paryżu, przekazała wiadomości IPN, na swoim koncie na Twitterze, co
według niej - "mogło wydać się (...) niedopuszczalną ingerencją w naukową
debatę".
Tak więc, jak się wydaje, hasła narodowościowe naszych
wybitnych przedstawicieli narodu, których hałasy świąteczne z polskich ulic, dobiegają
nawet do odległych zakątków Europy, znalazły potępienie w Paryżu, wysokich
urzędników władz Francji.
Źródło: wiadomosci.onet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz