Niedzielne perełki z Jasnej Góry
Nie zawsze daje się takie perełki niedzielne wyłowić z polskiego Kościoła.
Mamy ciekawy temat akurat na czasie. Niedziela. W tym dniu, jak wiemy, handel zamknięty. Lud boży w domach. Duchowni w świątyniach. Politycy partii rządzącej - też.
Temat w sam raz na niedzielę. Dzień, któremu wyjątkowości dodała ustawa o zakazie handlu.
W niedzielę bez handlu, wielu szarych obywateli Polski, przy rodzinnym stole rozmawia o wczorajszej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach. Zasadne padają pytania o roli Kościoła Rzymskokatolickiego w uprawianiu polityki w Polsce.
Pretekstu do tego tematu dostarcza, osobliwy wpis na Twitterze oficjalnego konta klasztoru, zakonu Paulinów na Jasnej Górze.
Wpis, jako fotorelacja z modlitwy, „w intencji Ojczyzny i zbliżających się wyborów”, na Jasnej Górze powracającego z regionalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, to odważny akt wyrażonego wprost poparcia Kościoła dla rządzącej Polską, partii.
To także - bezczelne wykorzystywanie Kościoła w Polsce - do bieżących interesów politycznych. Na wpis zareagował ostro polityk Platformy Obywatelskiej Paweł Zalewski. Zapytał, wprost: „dlaczego konto twitterowe klasztoru jasnogórskiego @JasnaGoraNews, wchodzi w funkcję rzecznika szefa PiS?”.
Wpis konta @JasnaGoraNews ma potężny zasięg. Oprócz ponad 3 tys. obserwujących, mógł trafić potencjalnie na tablicę ponad 160 tys. użytkowników, obserwujących podlinkowany w wpisie profil @pisorgpl, należący do partii Prawa i Sprawiedliwości.
Wolne od znienawidzonego przez biskupów, obowiązku handlu, to też okazja do omówienia stanowiska Konferencji Episkopatu Polski, w sprawie tak zwanej Karty LGBT+ i konferencji KEP, w sprawie pedofilii w Kościele.
Te wystąpienia zostały sprowokowane - niczym innym, jak startem - Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego i narracji, której partia się podjęła.
A polski Kościół, nie dość, że przy całym swoim autorytecie, zagrał w grze na zasadach PiS, to spróbował wykorzystać nową nienawistną narrację, do obrony własnych interesów, wokół ujawnianych właśnie ogromnych skandali pedofilskich.
A, co szczególnie godne uwagi - ręka rękę myje. PiS zapędził się w defensywną narrację, chroniącą przed odpływem zdegustowanych wyborców, tzw. żelaznego elektoratu, ale również wsparcia duchownych, co jest mu niezbędne.
Wszystko to jest oparte na kłamstwie narracji, wymierzonej w osoby nieheteronormatywne, co nie da się obronić. Prędzej czy później Kościół zapłaci za polityczny mariaż z Prawem i Sprawiedliwością. Jednak to wcale nie musi prowadzić do pozytywnych efektów.
Kościół już sam sobie kręci silny bicz potępienia, a nie jakieś tam nazistowskie czy sowieckie media, ale co najgorsze - sam sobie kopie szeroki i głęboki dół grobowy, gdyż zbliża się jego rychły koniec.
Źródło: crowdmedia.pl.
Oprac. Cybruch Stanisław
Mamy ciekawy temat akurat na czasie. Niedziela. W tym dniu, jak wiemy, handel zamknięty. Lud boży w domach. Duchowni w świątyniach. Politycy partii rządzącej - też.
Temat w sam raz na niedzielę. Dzień, któremu wyjątkowości dodała ustawa o zakazie handlu.
W niedzielę bez handlu, wielu szarych obywateli Polski, przy rodzinnym stole rozmawia o wczorajszej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach. Zasadne padają pytania o roli Kościoła Rzymskokatolickiego w uprawianiu polityki w Polsce.
Pretekstu do tego tematu dostarcza, osobliwy wpis na Twitterze oficjalnego konta klasztoru, zakonu Paulinów na Jasnej Górze.
Wpis, jako fotorelacja z modlitwy, „w intencji Ojczyzny i zbliżających się wyborów”, na Jasnej Górze powracającego z regionalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, to odważny akt wyrażonego wprost poparcia Kościoła dla rządzącej Polską, partii.
To także - bezczelne wykorzystywanie Kościoła w Polsce - do bieżących interesów politycznych. Na wpis zareagował ostro polityk Platformy Obywatelskiej Paweł Zalewski. Zapytał, wprost: „dlaczego konto twitterowe klasztoru jasnogórskiego @JasnaGoraNews, wchodzi w funkcję rzecznika szefa PiS?”.
Wpis konta @JasnaGoraNews ma potężny zasięg. Oprócz ponad 3 tys. obserwujących, mógł trafić potencjalnie na tablicę ponad 160 tys. użytkowników, obserwujących podlinkowany w wpisie profil @pisorgpl, należący do partii Prawa i Sprawiedliwości.
Wolne od znienawidzonego przez biskupów, obowiązku handlu, to też okazja do omówienia stanowiska Konferencji Episkopatu Polski, w sprawie tak zwanej Karty LGBT+ i konferencji KEP, w sprawie pedofilii w Kościele.
Te wystąpienia zostały sprowokowane - niczym innym, jak startem - Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego i narracji, której partia się podjęła.
A polski Kościół, nie dość, że przy całym swoim autorytecie, zagrał w grze na zasadach PiS, to spróbował wykorzystać nową nienawistną narrację, do obrony własnych interesów, wokół ujawnianych właśnie ogromnych skandali pedofilskich.
A, co szczególnie godne uwagi - ręka rękę myje. PiS zapędził się w defensywną narrację, chroniącą przed odpływem zdegustowanych wyborców, tzw. żelaznego elektoratu, ale również wsparcia duchownych, co jest mu niezbędne.
Wszystko to jest oparte na kłamstwie narracji, wymierzonej w osoby nieheteronormatywne, co nie da się obronić. Prędzej czy później Kościół zapłaci za polityczny mariaż z Prawem i Sprawiedliwością. Jednak to wcale nie musi prowadzić do pozytywnych efektów.
Kościół już sam sobie kręci silny bicz potępienia, a nie jakieś tam nazistowskie czy sowieckie media, ale co najgorsze - sam sobie kopie szeroki i głęboki dół grobowy, gdyż zbliża się jego rychły koniec.
Źródło: crowdmedia.pl.
Oprac. Cybruch Stanisław
Komentarze
Prześlij komentarz