Nie kop pod kimś dołków. Kołku

Niegdysiejszy wybitny działacz PiS, wiceminister spraw zagranicznych, politolog i historyk - dr Paweł Kowal - twierdzi w mediach, że w jego dawnej partii, źle się dzieje.

Dziennikarki: Aleksandra Gieracka i Krystyna Opozda: Nie chce pan już być kojarzony ze swoją dawną partią? Dziś PiS ma same problemy. Oni złapali zadyszkę, a pan ma małą satysfakcję?

- Każda partia zaczyna mieć problemy, kiedy zostaje naruszone jej najtwardsze jądro, które stanowi o jej istocie. Dla SLD takim jądrem była skuteczność. Mówiło się, że to są "komuniści", ale skuteczni, potrafią się ze wszystkimi dogadać - z Rosją, z Ameryką. Jądrem AWS-u była "przemiana moralna" i "odbudowa rodziny", powrót do tradycji "Solidarności".

- W przypadku PO, znowu istotą była skuteczność - nie zajmowali się ideologią, mało uwagi poświęcali historii, ale potrafili budować drogi. AWS się skończył, kiedy okazało się, że jego politycy nie są bardziej moralni od innych. Teraz zostało naruszone jądro PiS. I to w dwóch aspektach.

W jakich? - pada pytanie.

- Pierwszy to sprawa Kazimierza Kujdy (w odtajnionym zbiorze IPN znalazła się teczka agenturalna byłego już prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - przyp. red.). Być może pan Kujda jest miłym, skutecznym i bardzo fajnym człowiekiem.

- Tylko, że to PiS tak bardzo robił wszystkim dookoła wyrzuty o agenturalną przeszłość z czasów PRL, o przynależność do PZPR, był gotowy surowo wszystkich sądzić, a na końcu okazało się, że administracyjny kierownik jądra PiS, ma teczkę.

"Wyborcy PiS są teraz najliczniejszą i najbardziej jednolitą grupą, która idzie do wyborów. Właśnie dotarł do nich sygnał, że w ich poukładanym świecie, coś jest nie tak".

Jak wynika, ze słów Pawła Kowala, potwierdza się na przykładzie PiS i Kazimierza Kujdy, stare przysłowie: "Kto pod kim kopie dołki - sam w nie wpada".
Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA