"Księża-pedofile jak Żydzi prześladowani przez nazistów?"
Miało już być wszystko wyjaśnione, prawdziwe jak tabliczce mnożenia 2 razy 2.
Bo pedofilia wśród polskich duchownych nie ma nic do ukrycia. Sęk w tym, że zaczął się etap jątrzenia, oskarżania mediów, ukrywania prawdy przez część biskupów.
Abp. Marek Jędraszewski, w trakcie prezentacji kościelnego raportu o pedofilii w Kościele, uznał zasadę „zero tolerancji” wobec księży-pedofilów, za nazistowską i bolszewicką.
Wzywał do okazania miłosierdzia sprawcom. Analizujemy wypowiedź biskupa słowo po słowie i tłumaczymy, dlaczego jest jeszcze bardziej oburzająca, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
OKO.press analizowało język biskupów, godny Władysława Gomułki, także samą treść i metodologię raportu. Według dziennikarzy śledczych OKO.press, którzy ujawnili liczne nieznane wcześniej szerzej opinii publicznej przypadki pedofilii wśród duchownych, dane w raporcie Episkopatu, mogą być zaniżone nawet 5-7 razy.
Szczególne oburzenie wielu komentatorów, w tym np. redaktora naczelnego katolickiego kwartalnika „Więź” Zbigniewa Nosowskiego – wzbudziła wypowiedź abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego i zastępcy przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
Abp. Jędraszewski odniósł się do postulatu „zero tolerancji”, wobec oskarżonych o pedofilię, księży. Podkreślił, że Kościół stosuje inną zasadę – „nieskazitelnej stanowczości”.
"To sformułowanie, często używane w mediach, ma charakter w jakiejś mierze totalitarny. (…) Kiedy nazizm hitlerowski walczył z Żydami, stosował wobec nich «zero tolerancji», w wyniku czego powstał Holokaust".
"Kiedy system bolszewicki stosował «zero tolerancji», wobec wrogów ludu, doszło do kolejnej masakry w skali liczącej dziesiątki, a może nawet setki milionów ofiar".
Arcybiskup dodał, że „Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w piętnowaniu zła i w walce ze złem, ale musi także, czego uczy nas Pan Jezus, wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom”.
Wszystko w tej wypowiedzi jest skandaliczne i postawione na głowie. Zasada „zero tolerancji”, nie ma nic wspólnego z nazizmem i bolszewizmem.
Porównywanie losu księży-pedofilów do Żydów prześladowanych przez hitlerowców i „wrogów klasowych” bolszewizmu jest absurdalne i obraźliwe dla ofiar totalitaryzmów.
Do podejścia „zero tolerancji” wobec pedofilii, wzywał zarówno papież Franciszek jak i Episkopat. W całej wypowiedzi arcybiskupa chodzi o to, że to księża są niesprawiedliwie prześladowani – za to, że są księżmi.
Źródło: oko.press.
Oprac. Stanisław Cybruch
Bo pedofilia wśród polskich duchownych nie ma nic do ukrycia. Sęk w tym, że zaczął się etap jątrzenia, oskarżania mediów, ukrywania prawdy przez część biskupów.
Abp. Marek Jędraszewski, w trakcie prezentacji kościelnego raportu o pedofilii w Kościele, uznał zasadę „zero tolerancji” wobec księży-pedofilów, za nazistowską i bolszewicką.
Wzywał do okazania miłosierdzia sprawcom. Analizujemy wypowiedź biskupa słowo po słowie i tłumaczymy, dlaczego jest jeszcze bardziej oburzająca, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
OKO.press analizowało język biskupów, godny Władysława Gomułki, także samą treść i metodologię raportu. Według dziennikarzy śledczych OKO.press, którzy ujawnili liczne nieznane wcześniej szerzej opinii publicznej przypadki pedofilii wśród duchownych, dane w raporcie Episkopatu, mogą być zaniżone nawet 5-7 razy.
Szczególne oburzenie wielu komentatorów, w tym np. redaktora naczelnego katolickiego kwartalnika „Więź” Zbigniewa Nosowskiego – wzbudziła wypowiedź abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego i zastępcy przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
Abp. Jędraszewski odniósł się do postulatu „zero tolerancji”, wobec oskarżonych o pedofilię, księży. Podkreślił, że Kościół stosuje inną zasadę – „nieskazitelnej stanowczości”.
"To sformułowanie, często używane w mediach, ma charakter w jakiejś mierze totalitarny. (…) Kiedy nazizm hitlerowski walczył z Żydami, stosował wobec nich «zero tolerancji», w wyniku czego powstał Holokaust".
"Kiedy system bolszewicki stosował «zero tolerancji», wobec wrogów ludu, doszło do kolejnej masakry w skali liczącej dziesiątki, a może nawet setki milionów ofiar".
Arcybiskup dodał, że „Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w piętnowaniu zła i w walce ze złem, ale musi także, czego uczy nas Pan Jezus, wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom”.
Wszystko w tej wypowiedzi jest skandaliczne i postawione na głowie. Zasada „zero tolerancji”, nie ma nic wspólnego z nazizmem i bolszewizmem.
Porównywanie losu księży-pedofilów do Żydów prześladowanych przez hitlerowców i „wrogów klasowych” bolszewizmu jest absurdalne i obraźliwe dla ofiar totalitaryzmów.
Do podejścia „zero tolerancji” wobec pedofilii, wzywał zarówno papież Franciszek jak i Episkopat. W całej wypowiedzi arcybiskupa chodzi o to, że to księża są niesprawiedliwie prześladowani – za to, że są księżmi.
Źródło: oko.press.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz