Kaczyński atakując mniejszości wypycha PiS z cywilizowanej prawicy

W kampaniach wyborczych, Jarosław Kaczyński stawał się zawsze kołem ratunkowym, swojej partii. Czy tym razem tak będzie?

Jeszcze kilka dni  temu błyszczał w mediach – nie tylko swoich prawicowych – przez słynną "Piątkę" socjalną dla emerytów, 500+ dla rodzin z jednym dzieckiem, dla młodych do 26 lat zwolnionych z podatku i kilku innych chwytliwych zapowiedzi.

"Zagrożeniem jest atak na dzieci"

W sobotę (9 marca 2019) na konwencji PiS w Jasionce na Podkarpaciu, prezes Kaczyński wystąpił z przemówieniem, które ma bronić Polski przed prawami ludzkimi, jakie zna dobrze i uznaje Europa, a PiS traktuje jako zagrożenie - LGBT. 

Obóz rządowy, jego media i narodowcy od Brauna i Korwina rozpoczęły wyścig o to, kto lepiej obroni "dobre imię Polski". Licytacja uwolniła demony, które mogą przerazić też część biorących udział w tym prawicowym wyścigu (wp.pl).

Wygląda na to, że wrogiem numer jeden, mają stać się homoseksualiści – akcentuje socjolog i filozof Janusz Andrzej Majcherek.

"Jeśli stawiamy na rodzinę, to musimy zwrócić uwagę na to, że mamy wielki kłopot, trudność, zagrożenie. Zagrożeniem jest atak na rodzinę, prowadzony w sposób najgorszy z możliwych, atak na dzieci. Ma być zastosowana, …pewna specyficzna socjotechnika, mająca zmienić człowieka" – rzekł w Jasionce pod Rzeszowem, Jarosław Kaczyński.

"W jej centrum jest bardzo wczesna seksualizacja dzieci" – powiedział na konwencji PiS w Jasionce, podminowanym tonem, Jarosław Kaczyński.

Prezesowi chodziło o podpisaną przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, kartę LGBT, wprowadzającą rozwiązania w zakresie wali z dyskryminacją i edukacją seksualną, które w Europie nie są rewolucją, ale standardem.

"Depcze mu po piętach Konfederacja"

Tymczasem obóz rządzący i bliskie mu media, od kilku dni prowadzą wymierzoną w kartę - kampanię, opartą na kłamstwach, półprawdach i histerii.

Konwencja PiS, potwierdza, że ten homofobiczny język stanie się wkrótce głównym tematem kampanii wyborczej. Uchodźcę z 2015 roku zastąpi teraz gej.

Oficjalnie, homofobiczny język zupełnie wypycha PiS, poza nurt cywilizowanej europejskiej prawicy, na pozycje skrajne – komentuje portal wp.pl.

Depcze mu po piętach Konfederacja – koalicja Korwina i narodowców. Janusz Korwin-Mikke pięć lat temu, w 2014 roku, pod nazwą Komitet, pokonał  próg wyborczy w eurowyborach i wziął w nich cztery mandaty. Korwin został europosłem.

Po wyborze oświadczył wyborcom, że ma zadanie urządzić we władzach Brukseli, burdel, bo one do niczego innego się nie nadają. Gdy kilka razy zszargał z mównicy PE, dobre imię Polski, został karnie usunięty z grupy europosłów.

Wiele wskazuje na to, że w 2019 roku może się on powtórzyć – i to w znaczniej twardszym wariancie, jeśli chodzi o to, kto razem z Korwinem i jego Konfederacją, ewentualnie pojedzie do Brukseli.

Nawet, jeśli skrajna prawica, skupiona tym razem w korwinowskiej Konfederacji, nie weźmie żadnego mandatu, to jej oscylujące wokół progu sondażowe wyniki, będą przesuwać PiS ku skrajnościom.

Groźne 12 procent

Na możliwy dobry wynik skrajnej prawicy w eurowyborach, wskazuje także wynik Grzegorza Brauna, w Gdańsku. Nie ważne, który kandydat, otrzyma jedną z europejskich jedynek Konfederacji, przekroczy ważną psychologicznie barierę 10 proc., może zdobyć 12 proc. głosów w eurowyborach.

Grzegorz Braun – przy całej swojej błyskotliwości, charyzmie, nieprzeciętnej erudycji i elokwencji – jest politykiem o poglądach ekstremalnych, nawet jak na pisowską średnią. Jest monarchistą i przeciwnikiem demokracji, bo – jak mówił w kampanii z 2015 – za jej fasadą - "rządzą mafie, służby i loże".

Grzegorz Braun jest nie tylko anty-europejski, ale też anty-amerykański i anty-ukraiński. Ciepło za to mówi o Rosji - zarówno carskiej, jak i  tej Putina.

Ten fakt, że dla wyborców PiS to wszystko nie wykluczało głosowania na Brauna w Gdańsku, powinno naprawdę niepokoić – zwłaszcza, że polityk nie łagodził języka. W jego spocie na prezydenta Gdańska, padały sformułowania typu "nie będą nas Niemcy i Żydzi uczyć historii".

Jak zauważył publicysta Jakub Wencel, wynik z Gdańska może oznaczać, że na obecny elektorat PiS składają się także wyborcy o skrajnych poglądach: nacjonalistycznych, anty-zachodnich, wpatrzonych w Moskwę, otwarcie antydemokratycznych.

Wojna z "homo-terrorem"…

Pojawia się też pytanie o cenę, jaką PiS będzie w stanie zapłacić, by zatrzymać przy sobie skrajnie prawicowy elektorat w wyborach parlamentarnych jesienią. PiS w 2015 roku, narodowcy z Ruchu Kukiz ’15 i korwinowcy, licytowali się straszeniem uchodźcami i mniejszościami.

W roku 2019 miejsce uchodźcy zajmie gej. Reakcja PiS na warszawską Kartę LGBT przekroczyła wszelkie standardy politycznej polemiki, zmieniając się w festiwal ignorancji i uprzedzeń.

Jakiekolwiek wątpliwości, że wszystkie te przekazy realizują pewien szerszy polityczny plan, rozwiał w sobotę w Jasionce, prezes Kaczyński.

PiS chce spolaryzować społeczeństwo wokół kwestii praw osób LGBT, zrobić z nich jedną z głównych osi sporu na scenie politycznej w 2019 roku, jako jedno z kryteriów oddzielających prawicę od reszty.

PiS może się jednak przeliczyć. Społeczeństwo nie jest masowo homofobiczne. Postulaty związków partnerskich cieszą się w sondażach poparciem większości badanych.

Osoby LGBT są wszędzie - na ulicy, w pracy

Zderzony z agresywnym wobec homoseksualistów przekazem, elektorat liberalny i lewicowy, może jeszcze silniej zmobilizować się wokół Wiosny i Koalicji Europejskiej, uznając, że nawet jeśli rządy PO obawiały się ruszyć związków partnerskich, to nigdy nie atakowały społeczności LGBT.

W przeciwieństwie do sporu o socjal, o pomoc milionom emerytów i rencistów, taka polaryzacja, może okazać się bardzo niekorzystna dla PiS.

Tak czy inaczej, Jarosław Kaczyński pobudził w Jasionce, demony anty-homofobiczne, które mogą PiS tylko zaszkodzić w wyborach. Na to czeka opozycja - przeciwnicy partii rządzącej. Czeka także opozycja wewnątrz PiS, na potknięcie prezesa…
Źródło: opinie.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA