"Do czego doprowadził minister Ziobro zmianami w prokuraturze"
Od blisko czterech lat trwa reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
Po tym, jak zaszły zmiany w prawie o pracy sądów i prokuratur, minister sprawiedliwości zapowiadał, że ma to poprawić i usprawnić pracę sądów i prokuratur.
- Reforma prokuratury, autorstwa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, miała usprawnić jej pracę. Tymczasem okazuje się, że organ nie wyrabia się z pracą, a stosy nierozwiązanych spraw, zaczynają się piętrzyć. "Gazeta Wyborcza" ("GW") dotarła do twardych danych, które pokazują skalę tego problemu .
– Tak zwana reforma prokuratury, której PiS dokonał w marcu 2016 r., nie usprawniła jej pracy, lecz wręcz doprowadziła do niewydolności – ocenia na łamach "Gazety Wyborczej", jeden z warszawskich śledczych.
Jak wynika z danych statystycznych Prokuratury Krajowej, w 2018 roku, rekordowo wzrosła liczba spraw niezałatwionych i długotrwałych. Od 2014 roku mają one tendencję wzrostową.
O ile w 2014 roku, liczba spraw prowadzonych powyżej sześciu miesięcy, wynosiła 3,8 tysięcy, to w 2018 roku było ich już 13,1 tysięcy. Podobnie sprawy ciągnące się ponad rok do dwóch lat. Z 927 w 2014 roku, ich liczba zwiększyła się do 3410 w 2018 roku. I tak jest z dłuższymi.
Sprawy starsze – od 2 do 5 lat – ich stan zwiększył się z 474 w 2014 do 1721 w 2018 oraz dłuższe niż 5 lat – z 75 do 265 w 2018 r.
Płynność pracy prokuratury jest kluczowa, gdyż to od niej zależy, które sprawy trafią na wokandę, a które nie. To bardzo istotne, patrząc na ciągnące się przesłuchania Austriaka Gerarda Birgfelnera, który złożył do prokuratury doniesienie na Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: natemat.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Po tym, jak zaszły zmiany w prawie o pracy sądów i prokuratur, minister sprawiedliwości zapowiadał, że ma to poprawić i usprawnić pracę sądów i prokuratur.
- Reforma prokuratury, autorstwa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, miała usprawnić jej pracę. Tymczasem okazuje się, że organ nie wyrabia się z pracą, a stosy nierozwiązanych spraw, zaczynają się piętrzyć. "Gazeta Wyborcza" ("GW") dotarła do twardych danych, które pokazują skalę tego problemu .
– Tak zwana reforma prokuratury, której PiS dokonał w marcu 2016 r., nie usprawniła jej pracy, lecz wręcz doprowadziła do niewydolności – ocenia na łamach "Gazety Wyborczej", jeden z warszawskich śledczych.
Jak wynika z danych statystycznych Prokuratury Krajowej, w 2018 roku, rekordowo wzrosła liczba spraw niezałatwionych i długotrwałych. Od 2014 roku mają one tendencję wzrostową.
O ile w 2014 roku, liczba spraw prowadzonych powyżej sześciu miesięcy, wynosiła 3,8 tysięcy, to w 2018 roku było ich już 13,1 tysięcy. Podobnie sprawy ciągnące się ponad rok do dwóch lat. Z 927 w 2014 roku, ich liczba zwiększyła się do 3410 w 2018 roku. I tak jest z dłuższymi.
Sprawy starsze – od 2 do 5 lat – ich stan zwiększył się z 474 w 2014 do 1721 w 2018 oraz dłuższe niż 5 lat – z 75 do 265 w 2018 r.
Płynność pracy prokuratury jest kluczowa, gdyż to od niej zależy, które sprawy trafią na wokandę, a które nie. To bardzo istotne, patrząc na ciągnące się przesłuchania Austriaka Gerarda Birgfelnera, który złożył do prokuratury doniesienie na Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: natemat.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz