"Adam Bodnar chce powielenia "tęczowej" polityki Trzaskowskiego"
Karta LGBT+ prezydenta Trzaskowskiego w Warszawie narobiła wielkiego zamieszania w gorących głowach skrajnie katolickiej PiS.
Uważam, że karta LGBT i to, że prezydent Trzaskowski zdecydował się na taki ruch, jest bardzo ważne z punktu widzenia respektowania praw osób LGBT. Pozostałe miasta, jak choćby Gdańsk, który to zrobił, powinny pójść tym tropem – powiedział w Polsat News, Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO).
RPO odniósł się do głośnej dyskusji po słowach wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja o tym, żeby przyzwyczaić społeczeństwo do związków partnerskich, a potem łatwiej będzie o kolejny krok, jakim jest równość małżeńska z adopcją dzieci.
"Nie możemy wprowadzać - bez zmiany konstytucji - małżeństwa osób tej samej płci. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie gdyby, np. wprowadzić związki partnerskie albo jakąś inną formę" - stwierdził Adam Bodnar, wyraźnie podążając tą samą linią, co liberalni politycy opozycji.
"Żeby zmienić konstytucję i art. 18 - to jednak potrzeba dość poważnej zgody społecznej. Wydaje mi się, że buduje się zgoda społeczna, żeby wprowadzić związki partnerskie" - dodał.
Adam Bodnar bronił jednocześnie praw osób LGBT, powołując się również na konstytucję. Zaznaczył, że będzie opowiadał się za respektowaniem ich wszystkich praw!
Źródło: wpolityce.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Uważam, że karta LGBT i to, że prezydent Trzaskowski zdecydował się na taki ruch, jest bardzo ważne z punktu widzenia respektowania praw osób LGBT. Pozostałe miasta, jak choćby Gdańsk, który to zrobił, powinny pójść tym tropem – powiedział w Polsat News, Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO).
RPO odniósł się do głośnej dyskusji po słowach wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja o tym, żeby przyzwyczaić społeczeństwo do związków partnerskich, a potem łatwiej będzie o kolejny krok, jakim jest równość małżeńska z adopcją dzieci.
"Nie możemy wprowadzać - bez zmiany konstytucji - małżeństwa osób tej samej płci. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie gdyby, np. wprowadzić związki partnerskie albo jakąś inną formę" - stwierdził Adam Bodnar, wyraźnie podążając tą samą linią, co liberalni politycy opozycji.
"Żeby zmienić konstytucję i art. 18 - to jednak potrzeba dość poważnej zgody społecznej. Wydaje mi się, że buduje się zgoda społeczna, żeby wprowadzić związki partnerskie" - dodał.
Adam Bodnar bronił jednocześnie praw osób LGBT, powołując się również na konstytucję. Zaznaczył, że będzie opowiadał się za respektowaniem ich wszystkich praw!
Źródło: wpolityce.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz