Wspaniałe stosunki polsko-izraelskie? Ambasador Izraela wezwana do MSZ

We czwartek (14 lutego) zakończyła się warszawska konferencja bliskowschodnia ta, co miała być trzy dni. Amerykanie po dwóch dniach nagadali się i popędzili do domu na Walentynki.

Na konferencji głównymi mówcami byli więc Amerykanie. Chwilami zabierali głos Polacy – szef MSZ Czaputowicz i premier Morawiecki, ale tylko podczas spotkania z dziennikarzami ze świata.

Minister Jacek Czaputowicz tłumaczył o polskich zasługach w powołaniu do życia pierwszej "Solidarności", która obaliła komunizm i odniosła historyczne sukcesy, w budowaniu solidarności między narodami w Europie i na świecie.

Stąd też padł - jak wiadomo - wybór konferencji bliskowschodniej na Warszawę, mającą międzynarodowe zasługi, dla solidarności międzyludzkiej.

Dlatego, chciałoby się powiedzieć - dzisiejsza Warszawa - nie chce w ramach solidarności…, przyjmować żadnych uchodźców czy imigrantów z krajów objętych wojną. 

We czwartek premier Mateusz Morawiecki zachwalał publicznie stosunki panujące między Polską a Izraelem i radził, by inne kraje brały z nas przykład. Potwierdzał to szef Izraela Netanjahu.

W piątek rano ambasador Izraela Anna Azari została wezwana do polskiego MSZ, gdyż resort chce wyjaśnienia w związku z artykułem izraelskiej gazety, dotyczącym wypowiedzi premiera Izraela Netanjahu, i przekazać polskie stanowisko w tej kwestii - powiedziała w piątek rzeczniczka MSZ.

"Jerusalem Post" podał w czwartek wieczorem, że podczas pobytu w Warszawie, premier Izraela Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście. Informację tę ambasador Izraela w Polsce Anna Azari, zdementowała.

"Byłam przy briefingu premiera. Nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami. Mówił, że żadna osoba nie była pozwana za wspominanie o Polakach, którzy z nimi współpracowali" - podkreśliła Anna Azari.

Zwróciła się w tym celu do dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM Marka Korowajczyka.

Ambasador podkreśliła, że "Jerusalem Post" "już zmienił swój artykuł, odnotowując, że wcześniejsza wersja była nieprawdziwa - stało się tak na prośbę premiera Netanjahu".

Mimo to - tym razem - kancelaria premiera Morawieckiego, nadal prosi ambasadę Izraela o dalsze wyjaśnienia sprawy.

Premier Izraela przebywa z wizytą w Polsce w związku z konferencją dotyczącą Bliskiego Wschodu. W ramach wizyty premier Netanjahu uczestniczył w spotkaniu z dziennikarzami w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Izraelski dziennik "Haaretz" poprosił premiera o odniesienie się do sytuacji, iż w Polsce można nadal wnosić pozwy cywilne przeciwko tym, którzy oskarżają naród polski o udział w zbrodniach wojennych i to mimo, iż Polska ostatecznie wycofała się z kontrowersyjnego zapisu w ustawie o IPN.

"Polacy współpracowali z nazistami i nie znam nikogo, kto kiedykolwiek był sądzony za takie oświadczenie" - miał powiedzieć Netanjahu.

Takie to mamy wspaniałe stosunki polsko-izraelskie, z których powinny czerpać wzory, inne kraje na świecie. Być może czerpią, skoro kilka dni temu amerykański dziennik napisał, o polskich obozach koncentracyjnych z czasów II wojny światowej.
Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA