"Taśmy Kaczyńskiego. "GW" publikuje kopię dowodu wypłaty 50 tys. zł"
"Gazeta Wyborcza" opublikowała kopię dowodu
wypłaty, której Gerald Birgfellner miał dokonać, aby zapłacić za podpis
księdza, z Rady fundacji Instytut im. L. Kaczyńskiego – podaje Radio ZET.
"Taśmy Kaczyńskiego"
Oryginał jest jednym z dowodów w postępowaniu
prokuratorskim ws. tzw. taśm Kaczyńskiego.
Wydruk dowodu wypłaty – to kolejny element w historii -
tzw. taśm Kaczyńskiego, do którego dotarła "Wyborcza". Gazeta przedstawia
dowód wypłaty 50 tys. zł w gotówce, dokonanej 7 lutego 2018 roku w oddziale
Pekao SA, ul. Towarowa 25 w Warszawie.
Gerald Birgfellner prawdopodobnie udał się z banku do
siedziby PiS na Nowogrodzkiej. Według zeznań, złożonych przez niego pod
przysięgą, miał podjęte pieniądze
wpłacić dla Rafała Sawicza, byłego księdza - członka Rady fundacji Instytutu
im. Lecha Kaczyńskiego.
Ksiądz Sawicz miał porzucić stan duchowny, nieformalnie
i zostać uznany za tzw. duchownego zaginionego, gdyż jego zwierzchnicy stracili
z nim wszelki kontakty.
Dlaczego ksiądz miał otrzymać pieniądze? Bo "zanim
ksiądz podpisze, trzeba mu zapłacić". A podpis ks. Rafała Sawicza był
potrzebny prezesowi Kaczyńskiemu, bo bez niego fundacja nie mogła wydać zgody
na wzięcie kredytu i rozpoczęcie budowy biurowca, przy ulicy Srebrnej.
Konieczna więc była do tego pisemna zgoda "wszystkich
stałych członków Rady".
Kulisy "transakcji" budowy
Austriacki biznesmen miał ponoć zapytać prezesa Kaczyńskiego,
ile trzeba zapłacić ks. Sawiczowi, a ten miał odpowiedzieć, że 100 tys. zł.
"Powiedziałem, że nie mam takich pieniędzy i
muszę je wyłożyć z własnej kieszeni, i mogę zebrać 50 tys., a resztę zapłacimy
mu, jak dostaniemy kredyt (z Banku Pekao SA na przygotowanie inwestycji –
przyp. red.), a ja otrzymam swoje honorarium" – powiedział biznesmen
Birgfellner.
- Zaniosłem kopertę z pieniędzmi (50 tys. zł) na
Nowogrodzką, nie pamiętam dokładnie, komu przekazałem kopertę z pieniędzmi, ale
przypominam sobie, że Jarosław Kaczyński tę kopertę miał w ręku.
Więc mieliśmy już podpisane uchwały, czyli była zgoda
– miał powiedzieć Birgfellner w prokuraturze.
"Taśmy Kaczyńskiego"
Pierwsza publikowana przez "Wyborczą"
rozmowa dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch 190-metrowych wieżowców,
przez powiązaną z partią PiS spółkę, Srebrna.
Budowa, zdaniem "Wyborczej", miała być
sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA, w wysokości do 300 mln
euro (1,3 mld zł).
W wysokim 190-metrowym biurowcu miały być m.in.
apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Gazeta
pisała, że Jarosław Kaczyński wielokrotnie spotykał się w centrali PiS z
austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna, zbudować
biurowiec.
Według "GW", austriacki biznesmen Gerald
Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce w sumie z podatkiem VAT, od
Srebrnej, 1 mln 580 tys. Gazeta podkreśla, że jest to jedna z czterech faktur,
którą miał wystawić biznesmen Birgfellner.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz