Prezes PiS Kaczyński skierował wezwanie przedsądowe do PO
"Wojna taśmowa Kaczyńskiego",
nabiera siły i rozmachu, czym może doprowadzić do szkaradnej eskalacji, nawet
na sąsiadów – Niemców i Moskali.
Pierwszych, prezes PiS, nie cierpi przez Hitlera,
drugich przez śmierć brata i imperializm Putina. Ale, póki co musi się jeszcze
rozprawić z wrogiem wewnętrznym – z Platformą Grzegorza Schetyny.
Skierował więc prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwanie
przedsądowe do PO, w którym domaga się przeprosin, m.in. za umieszczanie w
internecie materiałów, w których politycy tej partii twierdzili, że Kaczyński
mógł popełnić przestępstwo płatnej protekcji - dowiedziała się PAP, ze źródeł w
PiS.
Jarosław Kaczyński domaga się przeprosin
Wezwanie przedsądowe skierowane do PO dotyczy, m.in.
rozpowszechniania "ulotek" w internecie. Do wezwania dołączone są
skany grafik, w których na zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego nałożone są podpisy:
"Prezes Kaczyński ukrywa majątek?
Taśmy dowodzą, że zarządza milionami". "Dwie
wieże Kaczyńskiego miały kosztować 1,3 miliarda zł" i "Kaczyński
ukrywa majątek, uczestniczy w spotkaniach, jako reprezentant Srebrnej" czy
"Kaczyński mógł popełnić przestępstwo powoływania się na wpływy w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej".
Pod przeprosinami miałby się znaleźć podpis
"Platforma Obywatelska RP". Jarosław Kaczyński, w wezwaniu
przedsądowym domaga się przeprosin z podpisem lidera PO Grzegorza Schetyny, a
także zamieszczenia wszystkich przeprosin do 7 lutego bieżącego roku.
Miałyby one być na profilu Platformy Obywatelskiej na
"Facebooku" oraz Twitterze, na których miałyby znajdować się przez 7
dni - z funkcją "przypięcia", w wyniku czego wpisy z przeprosinami
byłyby widoczne, jako pierwsze na profilu - PAP.
Prezes PiS domaga się także opublikowania oświadczenia
na portalu wyborcza.pl w dziale "Kraj".
Jarosław Kaczyński oczekuje również wpłacenia przez PO,
15 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Schronisko dla
Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie.
Odpowiedź Neumanna
"Złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o
możliwym popełnieniu przestępstwa i do CBA o sprawdzenie oświadczeń majątkowych
(prezesa PiS), czy są zgodne z prawdą. I rozumiem, że to jest odpowiedź
Jarosława Kaczyńskiego na te zawiadomienia".
"Myśmy swoje zdanie opisali w tych
zawiadomieniach do prokuratury, zdania nie zmieniamy, rozumiem, że to jest dość
paniczna obrona Jarosława Kaczyńskiego, dość histeryczna - straszenie
prokuratorem tych, którzy pokazują nieprawidłowości" - powiedział PAP szef
klubu PO Sławomir Neumann.
Wyraził nadzieję, że prokuratura "zajmie się
tymi, którzy łamią prawo, a nie tymi, którzy zgłaszają ewentualne przypadki
łamania prawa".
Pytany, czy to oznacza, że PO nie wycofa się z grafik
o Kaczyńskim, odpowiedział: "Nie, tu nie ma powodu, żeby się
wycofywać".
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz