Nie chce pomnika w stolicy. Bo nie lubi Mazowieckiego
Gdy prezydent Duda wyszedł z propozycją budowy pomnika
Tadeusza Mazowieckiego, jego doradczyni, wyraża w mediach głośne opinie, że nie
chce tego pomnika. Pytana w radiu RMF FM, dlaczego? Powiada: „Bo nie lubię
Tadeusza Mazowieckiego”…
A jeszcze miesiąc temu, po morderstwie prezydenta
Gdańska Pawła Adamowicza, szło przez Polskę szeroką falą pytanie, czy po tej
tragedii politycy, duchowni i szarzy ludzie, choć trochę spokornieją, staną się
milsi, wyrozumiali, wobec swoich przeciwników i oponentów?…
Zdaniem komentatorów życia politycznego - to nie pierwszy
przypadek, kiedy zasłużona doradczyni prezydenta Dudy, oficjalnie odcina się od
jego pomysłu i środowiska PiS.
Tak było m.in. z głośną ustawą o IPN, którą uznała za
„idiotyczną” oraz częścią poprawek PiS, do ustaw partii rządzącej o
sądownictwie.
Ale tym razem chodzi o pomysł zgłoszony przez prezydenta,
któremu służy w roli doradczyni. Czy pani Romaszewska uważa również, że
propozycja Andrzeja Dudy jest
„idiotyczna”, bo ona nie lubi byłego
premiera RP Tadeusza Mazowieckiego?
Czytelnicy gazet internetowych wywołali takimi słowami pani Romaszewskiej prawdziwą burzę, czemu dawali wyraz w komentarzach.
Jedna z delikatnych opinii brzmiała: „I tacy ludzie są
„doradcami” w obozie obecnej władzy. Nie należy stawiać pomnika T.
Mazowieckiemu, bo „pani Romaszewska go nie lubi”.
Jak wiadomo z historii antycznej Grecji i Rzymu, oba
te kraje – państwa miały swoje legendarne wyrocznie. Władcy tych państw, często
w bardzo ważnych sprawach, zasięgali ich opinii. Wyrocznie legendarnej Sybilli
do dziś mają swoich wyznawców.
Czy Zofia Romaszewska chce przejść do historii, jako
najsłynniejsza wyrocznia opinii i decyzji, władzy PiS w Polsce w XXI wieku?
Zofia Romaszewska (rocznik 1940) – uczestniczka
opozycji demokratycznej w PRL i współtwórczyni Radia „Solidarność” - od 2015
jest doradczynią prezydenta Andrzeja Dudy.
Źródła: rzeczpospolita.pl, koduj24.pl, Gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz