Był taki dzień...

Kiedyś był taki dzień (2018), gdy przed kamerami telewizji w Izraelu, stanęli premierzy: Polski Morawiecki i Izraela Netanjahu, aby oznajmić obu narodom i światu o wzajemnym zrozumieniu i pojednaniu.

Wtedy kryzys powstał wskutek szkaradnie błędnej ustawy PiS o IPN - wyjściem było wycofanie się PiS z zapisu ustawy o karaniu więzieniem osób, które mówią źle o narodzie polskim w sprawach Holokaustu. 

Potem było przechwalanie się sukcesem, że PiS potrafił z honorem przyznać się do błędu i z honorem wyjść z niego.

Niedawno pojawiła się w Warszawie amerykańska konferencja bliskowschodnia w sprawie Iranu, choć bez udziału Iranu, o którym strona USA przez dwa dni wlewała do głów 60 szefów rządów z całego świata, w tym Polski, jaki to groźny Iran dla bliskowschodniej i światowej polityki.

Szczyt zakończył się ponoć, według premiera Polski, sukcesem. Ale, jak się okazało, w końcu szczytu (czwartek 14 lutego), wybuchła bomba z udziałem Polaków, w Holokauście. Z jednej strony wina to dziennikarzy izraelskich, z drugiej zaś premiera Netanjahu, który oskarżył Polaków o kolaborację, itp.

Premier Netanjahu, po tych słowach, wsiadł w samolot i odleciał do Bejrutu. Wkrótce premier Morawiecki dzwonił do niego i żądał przeprosin narodu polskiego. Netanjahu nie przeprosił, uczyniła to podobno jego kancelaria.

W poniedziałek (18 lutego 2019) premier Morawiecki, na konferencji prasowej oświadczył, że nie jedzie na szczyt Grupy Wyszehradzkiej do Jerozolimy i nikt go nie będzie na szczycie reprezentował. Premier Czech, około południa poinformował: nie będzie szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie.

Szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej miał odbyć się w Izraelu w poniedziałek. Jednak odwołano go, po tym, jak Polska wycofała się z uczestnictwa - podaje agencja informacyjna CTK, cytując premiera Czech Andreja Babisa.

Premier Czech, Babis powiedział, że zamiast tego odbędą się spotkania bilateralne. Natomiast, jak donoszą izraelskie media, planowane są spotkania czterostronne: przedstawicieli Czech, Słowacji, Węgier i Izraela.

Jak donosi agencja CTK, szczyt ma być przesunięty na drugą połowę 2019 roku. I tak oto idziemy z dzisiejszą władzą - od sukcesu do sukcesu - w polityce międzynarodowej. Spór polsko-izraelski eskaluje. Nikt go nie chce, ale nie może się zakończyć.

- Słowa szefa MSZ Izraela są niedopuszczalne. Podjąłem decyzję o odwołaniu polskiej delegacji na szczyt V4 w Izraelu - oświadczył przed południem, 18 lutego, premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z dziennikarzami.

Chodzi o słowa Israela Katza (ministra dyplomacji), wypowiedziane na antenie informacyjnej stacji iTV24. Polityk przywołał, m.in. słowa byłego premiera swojego kraju o tym, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki".

Przed południem ambasador Izraela w Polsce Anna Azari została wezwana do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Przedstawiciel MSZ wysłuchał wyjaśnień ambasador. Na razie resort nie informuje o treści tych wyjaśnień.

Były premier SLD Leszek Miller o konferencji bliskowschodniej: To kompromitacja.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA