Salvini, Kaczyński, Orban szykują nowy podział Europy
Na 5 miesięcy przed wyborami do Parlamentu
Europejskiego, partie ultraprawicowe krajów unijnych, łączą siły, aby wspólnie
utworzyć blok budowy nowej, silnej, innej Unii Europejskiej.
Jeśli po wyborach musiałoby to nastąpić i UE w
dzisiejszym kształcie, miałaby zniknąć z mapy Europy to czynu tego dokonałyby
większościowe partie w PE, o które zabiega włoski Matteo Salvini.
Jak na razie buduje on nowy dom Unii Europejskiej, w oparciu
o fundamenty "domku z kart". Chce opierać się na sojuszu partii ultraprawicowych:
Włoch, Polski, Węgier, Czech i Francji (Le Pen).
Jednak problem w tym, że partia Salviniego, w
dzisiejszym układzie sił PE jest w całkiem innym związku partyjnym, niż np.
Fidesz Viktora Orbana. A polityk węgierski, jak widać po jego zachowaniu, nie
bardzo się kwapi do włoskiego planu.
Nie okazuje także entuzjazmu w kierunku założeń
Salviniego, ambitny strateg i twórca swoich planów rozbicia UE, Jarosław
Kaczyński. Na przeszkodzie łączenia się z Salvini stoi zapewne zbliżenie
polityka włoskiego z prezydentem Rosji Putinem.
Według premiera Węgier Viktora Orbana, polityka
europejska nie dzieli się na wschodnią i zachodnią, lecz pro- i antyimigracyjną
– pisze niemiecki "FAZ".
Teoria Orbana brzmi: Podejście do imigracji wyznacza
linię podziału w Europie.
Ponieważ nacisk migrantów z Afryki i Azji nie zmaleje,
zdaniem Viktora Orbana, kwestia migracji zdominuje w kolejnych 10-15 latach,
politykę europejską - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung"
("FAZ") w czwartek (10.01.2018), przy okazji konferencji prasowej Orbana
w Budapeszcie.
Konferencja ta była zdominowana przez kwestię rzekomo
głównego podziału polityki europejskiej.
Jeśli Viktor Orban mówi o "osi
polsko-węgiersko-włoskiej" to ma na myśli "kraje o nastawieniu
antymigrycyjnym". I jest to – według niego - konieczne i uzasadnione,
podobnie jak uzasadniona i logiczna jest współpraca międzynarodowych sił
proemigracyjnych - komentuje "FAZ".
Mimo wszystko, nie widzę jednak możliwości połączenia
sił partyjnych w celu rozwalenie UE w dzisiejszym układzie. Zawsze tak było i
będzie nadal, że siła kilku silnych, nie ulegnie kilku słabeuszom.
Źródło: dw.com.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz