Śmierć Pawła Adamowicza to wina Stalina i Lenina
Antoni Macierewicz narzeka na swój ciężki żywot. Odkąd stracił rolę ministra wojny, nie stać go chleb. Dlatego musi dorabiać na boku. Tak, jak w satyrze, młode małżeństwo na dorobku. "Nie dziw, że jedzą chleb z tego samego pieca. Bo on zarabia na boku, a ona na plecach".
Antoni Macierewicz jest felietonistą w Radiu Maryja, toruńskiego redemptorysty Rydzyka. Raz w tygodniu o. Rydzyk daje mu okienko do gadania lub jak kto woli - szkolenia. I gada i szkoli. Ostatnio o "mowie nienawiści" polityków. To ona zabiła Pawła Adamowicza. Nie zabił jakiś tam Stefan W. Zrobili to politycy z... nienawiści.
Tak, to ich dzieło. Choć jeszcze tydzień temu, Antoni Macierewicz w swoim felietonie w Radiu Maryja, oskarżył Lecha Wałęsę o... sprzyjanie Moskwie. Nie szkodzi. W najnowszym odcinku, bez skrupułów krytykował osoby, propagujące polityczną nienawiść. Twierdzi, że jej ofiarami padają zwłaszcza ludzie nasi - z "obozu niepodległościowego".
Teoretyk "mowy nienawiści" wyznaje w tym trzy zasady. 1. Macierewicz uważa morderstwo prezydenta Gdańska za "terror kryminalny". 2. Mimo to sugeruje, że można było go uniknąć, gdyby wyciągnięto wnioski ze śmierci działaczy PiS. 3. Szukając przyczyn współczesnej politycznej nienawiści, cofnął się aż o sto lat.
Były minister obrony narodowej, ma stały wideo-felieton, pod nazwą: "Głos Polski" w Radiu Maryja. Ostatnio (18 stycznia) stwierdził w nim, że eksperci słusznie prowadzą teraz analizy, na temat możliwych przyczyn i motywacji Stefana W.
Nie ukrywa jednak żalu, że nie robiono tego wcześniej, po śmierci Lecha Kaczyńskiego czy Marka Rosiaka, który był asystentem w biurze PiS i został zamordowany w 2010 r. w Łodzi.
Antoni Macierewicz - po głębokich przemyśleniach - uważa, że gdyby wówczas wyciągnięto wnioski, dziś stan świadomości ludzi mediów oraz opinii publicznej, byłby całkiem inny.
- Polityczna nienawiść w Polsce ma swoją genezę w okupacji sowieckiej - powiedział w felietonie. - Tej, która zaczęła się w 1919 roku. Tej, co wcielali w życie - pan Trocki, Stalin, Lenin, Tuchaczewski.
- Pamiętamy te plakaty. Pamiętamy te nawoływania. Pamiętamy tę propagandę ogólnoświatową, której istota leżała w tym, że po trupie Polski miała być zbudowana jedność europejska.
To zapowiadał pan Trocki, pan Tuchaczewski i ich koledzy. Ta nienawiść była wtedy upowszechniana w społeczności polskiej. Miała ją podzielić i sprzyjać okupacji.
Antoni Macierewicz uważa, że nienawiść była głównym narzędziem systemu okupacyjnego sowietów w 1944 r. Jako przykład, wskazał plakat przedstawiający AK, jako "zaplute karły reakcji".
Wskazał też nienawistne publikacje Jerzego Urbana, jako te, które wyprzedziły morderstwo księdza Popiełuszki i innych duchownych. Później, jak podkreślił były minister, kampanię nienawiści skierowano przeciwko Janowi Olszewskiemu.
- Takich prób piętnowania nienawiścią poszczególnych polityków, zwłaszcza z obozu niepodległościowego, było później mnóstwo.
Warto jednak przypomnieć te, które były związane z dramatem smoleńskim – zaznaczył Macierewicz. I dodał, że jego zdaniem, kryminolodzy trafnie nazwali zabójstwo Adamowicza "terrorem kryminalnym" oraz, że wszyscy powinniśmy walczyć ze źródłami nienawiści.
Szkoda, że felietonista nie zdołał wydać opinii słuchaczom Radia Maryja o tym, że w dniu pogrzebu prezydenta Pawła Adamowicza, TVP Info nagle zmieniło obraz, gdy w kadrze pojawił się Tusk. Jednak trzeba stwierdzić - "Sugestie o cenzurze są podłe".
Źródło: onet.pl, komentarz Mikołaja Podolskiego.
Oprac. Stanisław Cybruch
Antoni Macierewicz jest felietonistą w Radiu Maryja, toruńskiego redemptorysty Rydzyka. Raz w tygodniu o. Rydzyk daje mu okienko do gadania lub jak kto woli - szkolenia. I gada i szkoli. Ostatnio o "mowie nienawiści" polityków. To ona zabiła Pawła Adamowicza. Nie zabił jakiś tam Stefan W. Zrobili to politycy z... nienawiści.
Tak, to ich dzieło. Choć jeszcze tydzień temu, Antoni Macierewicz w swoim felietonie w Radiu Maryja, oskarżył Lecha Wałęsę o... sprzyjanie Moskwie. Nie szkodzi. W najnowszym odcinku, bez skrupułów krytykował osoby, propagujące polityczną nienawiść. Twierdzi, że jej ofiarami padają zwłaszcza ludzie nasi - z "obozu niepodległościowego".
Teoretyk "mowy nienawiści" wyznaje w tym trzy zasady. 1. Macierewicz uważa morderstwo prezydenta Gdańska za "terror kryminalny". 2. Mimo to sugeruje, że można było go uniknąć, gdyby wyciągnięto wnioski ze śmierci działaczy PiS. 3. Szukając przyczyn współczesnej politycznej nienawiści, cofnął się aż o sto lat.
Były minister obrony narodowej, ma stały wideo-felieton, pod nazwą: "Głos Polski" w Radiu Maryja. Ostatnio (18 stycznia) stwierdził w nim, że eksperci słusznie prowadzą teraz analizy, na temat możliwych przyczyn i motywacji Stefana W.
Nie ukrywa jednak żalu, że nie robiono tego wcześniej, po śmierci Lecha Kaczyńskiego czy Marka Rosiaka, który był asystentem w biurze PiS i został zamordowany w 2010 r. w Łodzi.
Antoni Macierewicz - po głębokich przemyśleniach - uważa, że gdyby wówczas wyciągnięto wnioski, dziś stan świadomości ludzi mediów oraz opinii publicznej, byłby całkiem inny.
- Polityczna nienawiść w Polsce ma swoją genezę w okupacji sowieckiej - powiedział w felietonie. - Tej, która zaczęła się w 1919 roku. Tej, co wcielali w życie - pan Trocki, Stalin, Lenin, Tuchaczewski.
- Pamiętamy te plakaty. Pamiętamy te nawoływania. Pamiętamy tę propagandę ogólnoświatową, której istota leżała w tym, że po trupie Polski miała być zbudowana jedność europejska.
To zapowiadał pan Trocki, pan Tuchaczewski i ich koledzy. Ta nienawiść była wtedy upowszechniana w społeczności polskiej. Miała ją podzielić i sprzyjać okupacji.
Antoni Macierewicz uważa, że nienawiść była głównym narzędziem systemu okupacyjnego sowietów w 1944 r. Jako przykład, wskazał plakat przedstawiający AK, jako "zaplute karły reakcji".
Wskazał też nienawistne publikacje Jerzego Urbana, jako te, które wyprzedziły morderstwo księdza Popiełuszki i innych duchownych. Później, jak podkreślił były minister, kampanię nienawiści skierowano przeciwko Janowi Olszewskiemu.
- Takich prób piętnowania nienawiścią poszczególnych polityków, zwłaszcza z obozu niepodległościowego, było później mnóstwo.
Warto jednak przypomnieć te, które były związane z dramatem smoleńskim – zaznaczył Macierewicz. I dodał, że jego zdaniem, kryminolodzy trafnie nazwali zabójstwo Adamowicza "terrorem kryminalnym" oraz, że wszyscy powinniśmy walczyć ze źródłami nienawiści.
Szkoda, że felietonista nie zdołał wydać opinii słuchaczom Radia Maryja o tym, że w dniu pogrzebu prezydenta Pawła Adamowicza, TVP Info nagle zmieniło obraz, gdy w kadrze pojawił się Tusk. Jednak trzeba stwierdzić - "Sugestie o cenzurze są podłe".
Źródło: onet.pl, komentarz Mikołaja Podolskiego.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz