"Sąd uniewinnił wkur***ne kobiety"
Było to tak: Kobiety w akcie solidarności z Joanną
Jaśkowiak, żoną prezydenta Poznania, przesłuchaną przez policję za publiczne
stwierdzenie - „Jestem wkur***na”, demonstrowały przed komisariatem z
transparentami „#Ja też jestem wkur***na”. Policja chciała ukarania kobiet
grzywną (koduj24.pl).
Sprawa trafiła do sądu przeciwko odważnym kobietom –
podobnym, jak Władysław Frasyniuk.
Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Izabelę
Dudziak-Dorożko i Grażynę Kretkowską od zarzutów umieszczenia nieprzyzwoitych
słów w miejscu publicznym.
– „Dążąc do wyrażenia swojej dezaprobaty, obwinione
sięgnęły po wulgaryzm, najmocniejszy środek ekspresji językowej. Ale samo
użycie wulgaryzmu nie powinno przysłaniać faktu, że był jedynie środkiem do
celu, jakim jest wyrażenie niezgody, na traktowanie przez organy ścigania
współobywateli, za korzystanie z przysługujących im wolności wypowiedzi” –
powiedziała uzasadniając wyrok sędzia Ewa Taberska.
Zdaniem sądu, takie manifestowanie mieści się w
konstytucyjnym prawie, do swobody wypowiedzi.
Sąd uznał także, iż odpowiedzialności za wykroczenie
może podlegać tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy.
Także były opozycjonista w PRL, Władysław Frasyniuk,
nękany przez państwowe instytucje prawa dzisiejszej Polski, przez długie
miesiące, został wreszcie uniewinniony. Uczynił to Sąd Okręgowy w Warszawie
trzy dni temu (tvn24.pl).
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz