Pierwsza dama z pensją? Polacy są przeciw
Trwa dyskusja, głównie w kręgach posłów o
tym, jak wysoką powinna mieć stałą pensję, pierwsza dama.
Prezydent Duda, pytany niedawno o to publicznie przez
dziennikarzy, odpowiedział: niech tym się zajmą posłowie. A wiadomo – większość
to nasi.
Pomysł o wynagrodzeniu dla żony prezydenta pojawił się
niemal po nastaniu władzy PiS (2015), gdy ruszył "wielki skok", na intratne
pod względem wielkiej kasy stołki, w spółkach Skarbu Państwa.
Od tamtej pory pomysł na płacę dla prezydentowej stale
wracał jak bumerang. Jednak ciągle był odrzucany i odkładany na później.
W końcu dojrzał. Wreszcie stałym wynagrodzeniem dla
pierwszej damy zajęli się posłowie. Dziennikarze postanowili zapytać Polaków,
co myślą o takim rozwiązaniu.
O tym, że sejmowa machina, zaczęła z wolna mielić
temat i ruszyły prace nad opracowaniem przepisów, które umożliwią wypłacanie
pensji pierwszej damie - informowała "Rzeczpospolita".
- Chcę rozmawiać z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim na temat statusu pierwszej damy - gazeta cytowała posła Sławomira
Piechotę z... PO, szefa sejmowej Komisji ds. Petycji, która opowiada się za
uregulowaniem tej delikatnej kwestii.
Przypomnijmy - według obecnego stanu prawnego,
małżonka prezydenta nie tylko nie ma uposażenia, ale też państwo (podatnicy)
nie opłaca jej składek na ubezpieczenie społeczne, czyli na starość.
Biorąc pod uwagę przepisy prawa zapisane w Konstytucji
RP, że najważniejszy urząd w państwie, może być sprawowany dwie kadencje (2
razy po 5 lat) - pierwsza dama po takim czasie może nawet utracić staż
emerytalny.
Wypowiedzieli na ten temat swoje zdanie Polacy, jako
suweren, w sondażu. Panel Ariadna wykazał, że przekonania w tej kwestii -
liderów opinii i zwykłych "szaraków" - rozjeżdżają się, dość znacznie.
Aż 66 procent badanych respondentów uważa, że pierwsza
dama nie powinna otrzymywać wynagrodzenia z budżetu państwa. "Za" takim
rozwiązaniem było 20 procent ankietowanych.
Przeciwników takiego rozwiązania jest, co ciekawe,
bardzo wysoki odsetek wśród wyborców Platformy Obywatelskiej (aż 73 proc.).
Wynika to zapewne z faktu, że wiązali odpowiedź z osobą obecnej prezydentowej
Agaty Dudy, a nie z funkcją.
Znacznie ciekawszej refleksji dostarcza odpowiedź na
pytanie: "Ile powinna wynosić taka pensja, gdyby ją wprowadzono?" Z
odpowiedzi wygląda na to, że Polacy wcale nie cenią wysoko obowiązków, ani też aktywności,
pierwszych dam.
Blisko trzech czwartych (68 proc.) pytanych w badaniu wskazało,
że prezydentowa powinna otrzymywać do 3 tys. zł na rękę (a więc poniżej
średniej krajowej). A tylko zaledwie 2 procent uznało, że powinno to być więcej,
niż 10 tys. zł.
Badanie przeprowadzono metodą CAWI, na panelu Ariadna,
w dniach 11 – 14 stycznia 2019 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż
(N=1077). Liczba dobrana wg. reprezentacji w populacji dla płci, wieku i
wielkości miejscowości zamieszkania.
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz