Ambasador Mosbacher znów naciska ministra i znów list wycieka…

"Dla kobiety lepiej wyjść za mężczyznę, który ją kocha, niż za takiego, którego ona kocha" - głosi
przysłowie arabskie.

Amerykańska ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher, znów interweniowała u polskich władz. Tym razem, jako hobbystka, amerykańskiego wytwórcy leków. To trafia do mediów. Czyżby rząd PiS miał kreta?

A, co ciekawe, jej interwencja znowu wyszła na światło dzienne, zapewne przez stronę polską. - To efekt wewnętrznych tarć w PiS, albo zagranie na pozbycie się jej - mówi osoba z kręgu, pani ambasador.

O lobbingu Georgette Mosbacher, na rzecz amerykańskiego producenta leków, napisał 2 stycznia 2019 roku,  dziennik "Fakt".

Amerykańska ambasador miała apelować do ministra zdrowia, o wstawienie na listę leków refundowanych, preparatu do leczenia raka płuc, amerykańskiej firmy Genentech, będącej częścią szwajcarskiego koncernu Roche (wp.pl).

List ambasador Mosbacher odniósł skutek, bo w grudniu 2018, mimo początkowych obiekcji, lek koncernu Roche znalazł się na liście refundowanej.

Epizod ten, kolejny raz odsłania agresywny lobbing Mosbacher, w obronie amerykańskich interesów komercyjnych. Nie jest to zaskoczenie. Amerykańska dyplomacja, tradycyjnie - w znacznie większym stopniu, niż wobec innych państw – jest nacelowana na promowanie interesów rodzimych firm.

Victor Ashe, były ambasador USA w Polsce i przyjaciel Mosbacher, we wrześniu zeszłego roku mówił mediom, że sprawy biznesu będą głównym priorytetem nowej wysłanniczki Waszyngtonu.

- Ambasador Mosbacher będzie ciężko pracować, aby promować amerykańskie interesy gospodarcze, co może się okazać pomocne także dla Polski. Jestem przekonany, że właśnie na tym się przede wszystkim skupi - mówił Wirtualnej Polsce, Victor Ashe.

Jakby tego faktu nie oceniać, jeszcze większym zaskoczeniem jest to, że zakulisowe dyplomatyczne jej zabiegi, kolejny raz są upubliczniane, w domyśle przez kogoś w polskim rządzie. To bowiem trzecie tego typu zdarzenie, kiedy jej działania wychodzą na światło dzienne.

Wcześniej ujawniane zostały jej starania o preferencyjne warunki podatkowe dla firm amerykańskich i pismo do premiera, w obronie dziennikarzy TVN.

Choć dotąd o czymś takim były zdarzenia, mieliśmy w Warszawie różnych ambasadorów i niektórzy też irytowali władze polskie i byli uważani za aroganckich, to jednak takie rzeczy wtedy załatwiano za zamkniętymi drzwiami - mówi rozmówca WP.

Jego zdaniem, takie jak teraz ruchy polskich władz, mogą mieć dwa tłumaczenia: albo to wynik wewnętrznych tarć w PiS, np. zagrań środowiska Zbigniewa Ziobry przeciwko premierowi, albo próba osłabienia pozycji ambasador Mosbacher i wymuszenia jej rezygnacji.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA